Policjanci ze Szczawnicy zatrzymali kierowcę, który po zmroku jechał bez włączonych świateł. Okazało się, że złamał sądowy zakaz
Sąd będzie podejmował decyzję co do dalszych losów 33-latka z powiatu nowotarskiego. Mężczyzna został zatrzymany przez policję, bo po zmroku jechał bez włączonych świateł. To nie było jego jedyne przewinienie. Co jeszcze przeskrobał kierowca?

Szacowany czas czytania: 00:50
Jechał bez włączonych świateł. Zatrzymali go policjanci ze Szczawnicy. Wkrótce odpowie przed sądem
W trakcie policyjnej kontroli okazało się, że mężczyznę obowiązuje zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który upływa w 2026 roku. Do tego czasu 33-latek mógł wsiadać za kierownicę jedynie w autach posiadających blokadę alkoholową.
Tymczasem, opel, który prowadził, nie był w nią wyposażony. Wobec tego, mężczyznę czeka teraz postępowanie w sądzie.
Kierujący odpowie za prowadzenie pojazdu pomimo obowiązującego zakazu oraz naruszenie przepisów o poruszaniu się pojazdem bez wymaganej blokady alkoholowej
– mówi asp. szt. Łukasz Burek, dodając, iż o losach 33-latek decydować będzie Sąd Rejonowy w Nowym Targu.
Mężczyzna musi się liczyć z surową karą. W grę wchodzi nawet odsiadka w więzieniu!
Łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat
– słyszymy w nowotarskiej KPP.
Pijany kierowca pontonu. 1,33 promila na wodzie. Policyjna interwencja na Jeziorze Czorsztyńskim