9-latek oślepił pilota laserem. Jak skończyła się historia, o której mówi cała Polska?
9-letni chłopiec oślepił pilota laserem. Sytuacja miała miejsce na lotnisku w Nowym Targu. Chłopca udało się zlokalizować, a my pytamy o dalszy ciąg tej historii.

Szacowany czas czytania: 01:17
Oślepił pilota laserem, rodzice przyprowadzili go na lotnisko
Wracamy do niebezpiecznej sytuacji w Nowym Targu, gdzie 9-latek skierował światło lasera w kokpit nadlatującego samolotu. Sprawa odbiła się szerokim echem w całej Polsce.
Robert Koprowski: Udało się spotkać się z całą rodziną tego chłopaka, byli u nas na lotnisku. Wyjaśniliśmy sobie, na czym polegało to zagrożenie, no i widać było skruchę w oczach tego chłopaka. Przeprosił pilotów, przeprosił nas i myślę, że rodzice też podeszli do tego w bardzo prawidłowy sposób, bo jakby chcieli sprawę wyjaśnić. Podaliśmy sobie ręce i myślę, że finał jest o tyle dobry, że cała ta sprawa na tyle się rozeszła po kraju, że dużo osób po prostu wyciągnie z tego wnioski i będą wiedzieć, że takich rzeczy po prostu nie należy robić.
Radio Alex: Czyli jakieś kary nie wyznaczyliście na przykład prac porządkowych na lotnisku?
Robert Koprowski: Nie, absolutnie nie. Wręcz przeciwnie, skierowaliśmy taką informację do rodziny, że jeśli przekażą opiekunom szkolnym tego dziecka informacje, że gdyby chcieli nas odwiedzić z całą klasą, to my chętnie zapraszamy.
Z Robertem Koprowskim z nowotarskiego lotniska rozmawiała Beata Denis-Jastrzębska.
Jeśli widzimy lądujący samolot, „nie świećmy w niego laserem, ale pomachaj mu… pilot na pewno to doceni” – zapewniają władze nowotarskiego lotniska.