Andrzej Bargiel po wejściu i zjechaniu z Nanga Parbat [WIDEO]
Andrzej Bargiel dokonał historycznego wyczynu na Nanga Parbat. Polski skialpinista jako pierwszy człowiek w historii wspiął się na szczyt i od wierzchołka czyli z 8 126 m n.p.m zjechał na nartach do końca możliwych warunków śnieżnych - i to bez użycia dodatkowego tlenu.

Szacowany czas czytania: 03:51
Andrzej Bargiel na Nanga Parbat
Oto co powiedział po tym zjeździe
Andrzej Bargiel: Podczas wyprawy na Nanga Parbat zdecydowanie trudniejszy był zjazd. (…) Przyglądałem się tej ścianie, obserwowałem ją z każdej strony. Musieliśmy znaleźć właściwy moment na to, by znaleźć takie okienko, kiedy statystycznie te lawiny nie schodzą. Więc ten zjazd był dosyć wymagający, bo to jest prawie 3900 metrów niwelacji, więc kawał drogi. Ale cieszę się bardzo, bo miałem naprawdę duży fun z jazdy na nartach.
Tym samym zamknąłem swój projekt: zdobyłem i w pełni zjechałem na nartach ze wszystkich ośmiotysięczników w Pakistanie
– napisał m.in. w mediach społecznościowych sportowiec. W wyprawie towarzyszyli mu Janusz Gołąb, Dariusz Załuski, Jakub Gzela, Bartek Pawlikowski i Pasang Rinzee Sherpa.

Przypomnijmy niektóre dotychczasowe dokonania mieszkającego w Zakopanem Andrzeja Bargiela
Zacznijmy od juniorskiego mistrzostwa Polski w narciarstwie wysokogórskim, 3. miejsca w Pucharze Świata w Madonna di Campiglio i także brązowego medalu w Pucharze Świata – Dochstein Xtream.
W 2010 w biegu górskim „Elbrus Race” na trasie „Extreme” (3242 metrów przewyższenia, start na wysokości 2400m) wygrał pobijając o 32 min rekord, poprzednio należący do Denisa Urubko z 2006 roku.
W ekstremalnym skialpiniźmie natomiast są to m.in: w 2013 roku wyprawa na Sziszapangmę – środkowy wierzchołek – wejście na nartach skitourowych i zjazd, rok później Manaslu i czasowy rekord wejścia z bazy na grań szczytową w czasie 14 godzin 5 minut oraz czasowy rekord baza – grań szczytowa Manaslu – baza w 21 godzin 14 minut. Zjazd z grani szczytowej na nartach z powodu bardzo słabej widoczności nie odbył się w całości.

W 2015 jako jeden z dwóch himalaistów w roku zdobył główny wierzchołek Broad Peak i po raz pierwszy w historii dokonał zjazdu na nartach. Zjazd na nartach do bazy zajął mu w sumie 3 godziny.
2016 rok to rekord w szybkości zdobycia tytułu Śnieżnej Pantery, który wyniósł 29 dni 17 godzin 5 minut:
16 lipca Szczyt Lenina, 25 lipca Szczyt Korżeniewskiej, 2 sierpnia Szczyt Ismaila Samaniego, 10 sierpnia Chan Tengri,
14 sierpnia Szczyt Zwycięstwa.
W lipcu 2018 jako pierwszy człowiek w historii zjechał na nartach z K2 (z wierzchołka do bazy bez zdejmowania nart).
W kwietniu 2021 jako pierwszy człowiek w historii zdobył szczyt Yawash Sar II w Karakorum, po czym zjechał z niego na nartach.
W maju tego samego roku jako pierwszy Polak w historii wspólnie z Jędrkiem Baranowskim zdobył szczyt Laila Peak, pozostawiając narty poniżej kopuły szczytowej, po zdobyciu wierzchołka obaj zjechali z tego miejsca do bazy.
W lipcu 2023 roku zdobył szczyty Gaszerbrum II i Gaszerbrum I i zjechał z nich na nartach.

Dwa lata później Bargiel jako pierwszy człowiek na świecie wszedł na Mount Everest (8849 m n.p.m.) i zjechał z jego wierzchołka na nartach do wysokości bazy (ok. 5364 m n.p.m.). Wszystko to bez wspomagania tlenem.
Mieszkający w Zakopanem wybitny sportowiec i społecznik urodził się 18 kwietnia 1988 w Łętowni koło Jordanowa jako dziewiąty spośród jedenaściorga dzieci Marii i Józefa Bargieli. Ma żonę Romę i dwójkę dzieci – trzyletnią córeczkę i rocznego synka. Oprócz pasji zdobywania i zjeżdżania z najwyższych gór świata, jest ratownikiem TOPR – podobnie jak jego starszy brat Grzegorz (Andrzej od 2011, Grzegorz od 2000 r).
Jego młodszy brat Bartłomiej również rusza na wspólne górskie wyprawy, ale jego zadnie jest inne – np. na K2 w 2018 roku wykorzystał drona nie tylko do filmowania historycznych dokonań Andrzeja, ale także dostarczył w ten sposób leki pomagając uratować szkockiego himalaistę Rickiego Allena, zaginionego wtedy pod Broad Peakiem.
Andrzej Bargiel wspólnie z żoną – menadżerką i kobietą biznesu – jest bardzo zaangażowany w pomaganie innym. Od wielu lat m.in. oboje uczestniczą w akcjach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy wspomagają dziecięce fundacje i stowarzyszenia w walce z najgroźniejszymi chorobami. Nie jest im także obojętny los zwierząt. Sami są od kilku lat szczęśliwymi posiadaczami schroniskowego Łatka zwanego też Ciapkiem.