Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Brak e-busów, w toi-toiach smród. Turysta w Zakopanem niezadowolony z tego, co zastał w stolicy polskich Tatr

Turysta, który zadzwonił do naszej redakcji nie wywiezie miłych wspomnień z pobytu na Podhalu. Piękne widoki i ekscytujące górskie przeżycia przysłonił mu brak busów elektrycznych na trasie Palenica Białczańska - Włosienica i fatalny stan toi-toi na szlaku do Morskiego Oka.

Turysta w Zakopanem
Tatrzański Park Narodowy kupuje kolejne e-busy / fot. Archiwum TPN

Szacowany czas czytania: 01:00

Turysta w Zakopanem niezadowolony z tego, co zastał w stolicy polskich Tatr. Chodzi o e-busy i toi-toie

Jak wskazuje turysta, który postanowił spędzić swoje wolne w Tatrach, wiele osób chociaż chciało, nie mogło skorzystać z przejazdu elektrycznymi busami. Korzystając z kolei z toalet typu toi-toi, doskwierały im nieprzyjemne zapachy. Posłuchajcie!

Co na zarzuty przyjezdnego odpowiadają w Tatrzańskim Parku Narodowym? Jeśli chodzi o kwestię czystości toi-toiów, mają być one czyszczone każdego dnia. Problem z ich czystością może zgłosić TPN-owi każdy. Można to zrobić telefonując na numer, który zamieszczony jest na toi-toiach.

Z kolei w przypadku e-busów, obecnie z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka kursują one jedynie cztery razy dziennie. Chętni, którzy chcieliby z nich skorzystać muszą zaopatrzyć się w bilety na przejazd nimi, kupując je online.

Wkrótce mają natomiast nastąpić w tym zakresie zmiany. Od września wprowadzony zostanie pilotażowy program. Zaprzęgi konne będą kursowały tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza. Stamtąd do Morskiego Oka turyści będą musieli podążać już pieszo.

Zaczyna się letni szczyt turystyczny w Tatrach

Autorka: Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA