Chore psy i koty przetrzymywane w fatalnych warunkach – interwencja w Krośnicy [WIDEO]
W niedzielę (07.12) krynicki oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, na podstawie zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców pojawił się w osiedlu romskim w Krośnicy.

Szacowany czas czytania: 01:33
Chore psy i koty – potrzebne wsparcie dla TOZ
Patrol zabezpieczył chore i trzymane w fatalnych warunkach zwierzęta. Potrzebne są budy i opiekunowie dla kotów i psów. Mówi Sylwia Śliwa, prezeska Krynickiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Sylwia Śliwa: W nieodpowiednich warunkach, bez zadaszenia. Niektóre chore, właściciele twierdzą, że nigdy nie były leczone, nie mają dokumentacji z leczenia, czyli pozostawienie zwierząt w nieleczonej choroby. Jest tam bardzo dużo kotów, około 20. Wczoraj zostały dwa odłowione młode koty z kocim katarem i oczywiście chore na gardiozę. Także cała populacja kotów jest chora. Wczoraj byłam na spotkaniu u wicewójta, dzisiaj już złożyłam pismo mailowo. Tak samo do Powiatowego Lekarza Weterynarii o pilną interwencję i kontrolę. Dodatkowo jest bardzo dużo psów biegających luzem. Jeden pies, który jest też z bardzo dużym guzem na łapie. Ten guz nie powstał od razu. Dla nas jest to przerażające.
Ponieważ mieszkańcy osiedla chcą zrzec się prawa do opieki nad swoim zwierzętami, Krynicki oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami poszukuje opiekunów i bud, w których czasowo mogłyby zamieszkać. Trzeba jednak pamiętać, że zwierzęta potrzebują kosztownego leczenia. Decyzja o podjęciu adopcji musi być więc bardzo przemyślana.
Sylwia Śliwa: Apel jest o pomoc w znajdowaniu bud dla tych zwierząt i tak samo będziemy je dzisiaj ogłaszać o znajdowanie domów, ponieważ Romowie chcą się zrzec tych psów i kotów. Natomiast my nie mamy miejsc. Mało tego, to są chore zwierzęta, które wymagają leczenia. Mamy potwierdzoną gardiozę u kotów, cała populacja kotów na pewno jest chora.
Mięso w lesie: Kto wpadł na tak idiotyczny pomysł? Groźba skażenia epidemiologicznego