Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Coraz więcej osób wybiera skitury. Jak wygląda u nas oznakowanie szlaków skitourowych?

Coraz więcej miłośników "białego szaleństwa" oprócz jazdy na nartach czy snowboardzie rozpoczyna przygodę ze skitouringiem. O tym jak bezpiecznie korzystać z tej formy narciarstwa rozmawialiśmy z Przemysławem Sobczykiem.

oznakowanie szlaków skitourowych
Fot. Pixabay

Szacowany czas czytania: 03:24

Oznakowanie szlaków skitourowych – jak to wygląda u nas?

Utytułowany narciarz i biegacz wysokogórski, a także przewodnik tatrzański rozpoczął od specjalnego oznakowania szlaków.

Przemysław Sobczyk: Generalnie w Tatrach szlaki skitourowe są oznaczone pomarańczowymi tabliczkami,  takimi szlakowskazami, jakie znamy ze szlaków letnich, które są białe i z kolorem szlaków. Natomiast skitourowe są pomarańczowe i dodatkowo nie wskazują czasu przejścia, ale odległość do danego punktu. I tego trzeba się trzymać.

Jakie szlaki skitouringowe mamy np. w rejonie Kasprowego Wierchu?

Przemysław Sobczyk: Mamy kilka takich szlaków skitourowych wyznaczonych, szlaków specjalnych udostępnionych tylko zimą i tylko dla skiturowców. Nie wolno po nich się poruszać pieszo i są to w Dolinie Kondratowej, Goryczkowej oraz Dolinie Gąsienicowej. Szlaki startują z Kuźnic, idą w kierunku Kasprowego Wierchu. Wytyczone są tak, by bezkolizyjnie poruszać się w górę, nie z narciarzami zjazdowymi, czyli jeżeli podchodzimy już tym szlakiem, to bacznie musimy zwracać uwagę, w którym momencie odbija on od nartostrady czy szlaku narciarskiego, czy to jest Dolinie Goryczkowej, czy Gąsienicowej.

W rejonie Goryczkowej mamy dodatkowe oznakowanie:

Przemysław Sobczyk: W Dolinie Goryczkowej ponad lasem dodatkowo mamy powbijane trasery, czerwone grube tyczki drewniane, które pokazują po której stronie należy się poruszać. Na początku jest to po prawej stronie, później na tak zwanej buli przechodzimy w lewą stronę i zgodnie z obitymi tyczkami poruszamy się patrząc w górę po lewej stronie stoku. Jak wspomniałem, jest to tak poprowadzony szlak, by nie spotkać się z narciarzami zjazdowymi, którzy zjeżdżają wtedy czy to w Kotle Gąsienicowym, czy w Kotle Goryczkowym. I mój wyraźny apel, aby stosować się do tego oznakowania w momencie, kiedy zostaną uruchomione trasy narciarskie, ponieważ jest to nasze wspólne bezpieczeństwo.

Przemysław Sobczyk przypomniał też, że Słowacy wprowadzili opłaty dla skitourowców, np. w rejonie tras dla narciarstwa zjazdowego:

Przemysław Sobczyk: Są one opisane, oznakowane i dodatkowo przejechane skuterem. Więc to jest ludzka praca, za którą trzeba zapłacić i oczywiście tutaj, jeżeli ktoś ma jakieś nakłady finansowe, to również narciarz skitourowy, który chce korzystać z tej łatwej, podkreślam i prostej, bezpiecznej infrastruktury, no to powinien się liczyć z kosztami. To jest normalne. Natomiast jeżeli nie chcę, ma szlaki udostępnione w TANAP-ie i może się tam poruszać praktycznie bezpłatnie.

Czy w polskich Tatrach również może to zostać wprowadzone?

Przemysław Sobczyk: Po polskiej stronie planów takich nie ma. Są wyznaczone szlaki w całych Tatrach  praktycznie, w większości szlaków letnich bądź innych różnych przebiegów, które są dokładnie opisane w rozporządzeniach dyrektora parku można się poruszać na nartach bezpłatnie, ponosząc tylko tradycyjną opłatę wstępu do parku, która nie dotyczy stałych mieszkańców powiatu tatrzańskiego.

A jak to wygląda w innych polskich górach?

Przemysław Sobczyk: Póki co u nas jest to nie praktykowane. Przymierzał się do tego Szczyrk, ale w tej chwili z tego co wiem, to jest na razie dobrowolne, nie ma opłat, trzeba zapłacić za parking. Są wyznaczone trasy skitourowe na podejściach, niemniej jednak wiele ośrodków ze względu na bezpieczeństwo zakazuje tego, ponieważ skitourowcy nie stosują się do regulaminu wewnętrznych, chodzą po 3-4 osoby, środkiem stoku, przeszkadzają, chodzą w nocy wtedy, kiedy stoki są przygotowywane, ratrakowane, kiedy są węże do naśnieżania rozciągane i po prostu przeszkadzają i niszczą. Dlatego wiele takich ośrodków jak Krynica czy w Myślenicach zakazały możliwość poruszania się w górę na nartach wzdłuż stoku, oczywiście przygotowanego.

Warunki w Tatrach
fot. Przemysław Sobczyk
Autorka: Joanna Koczyńska-Chmiel

REKLAMA