Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Przy okazji Dni Zakopanego wspominamy: Leopold Winnicki, pierwszy burmistrz Zakopanego

Trwające Dni Zakopanego, to świetna okazja na historyczne spojrzenie na miasto. Leopold Winnicki był pierwszym burmistrzem Zakopanego i na jego temat porozmawialiśmy z Piotrem Bąkiem podczas wieczornego spotkania w Czerwonym Dworze.

Przy okazji Dni Zakopanego wspominamy: Leopold Winnicki, pierwszy burmistrz Zakopanego
fot. Radio Alex

Szacowany czas czytania: 02:09

Trwają Dni Zakopanego, to doskonała okazja, żeby przypomnieć postać pierwszego burmistrza miasta. Leopold Winnicki, to człowiek, dzięki którego staraniom wieś pod Giewontem otrzymała prawa miejskie. Kiedy obejmował swój urząd był wójtem, a stan miejskiej kasy był nieporównywalny z największymi miejskimi zadłużeniami współczesnych czasów.

Piotr Bąk: Wierzyciele zajmowali wszelkie przychody, które gmina miała. Zabezpieczono pod te zobowiązania gminy majątek, objęty został sekwestrem i samochody, i konie, i maszyny do pisania, i wyposażenie ruchome. A pracownikom już nie płacono regularnie wynagrodzeń, więc gmina była w zupełnym upadku. I tu Winnicki podołał problemowi i w ciągu niespełna roku wyprowadził finanse gminy.

Potrafił zintegrować mieszkańców Zakopanego. Dzięki swojej pracowitości i poświęceniu uzyskał przychylność przeciwników politycznych. Miał wizję rozwoju miasta, której dzisiejsi włodarze mogliby mu pozazdrościć.

Piotr Bąk: Propozycje wielu rozwiązań budowy wodociągu w elektrowni. To były również propozycje jego poprzedników czy radnych, tylko nie znaleźli sposobu na realizację tych pomysłów. On znalazł.

Radio Alex: Ale już lotnisko, budowa szkół, opera plenerowa.

Piotr Bąk: I rzeczywiście pomysł lotniska to był pierwszy. Miało być na kiełbasówkach. Miejscowości turystyczne ówczesnej Europie starały się już o lotniska, ale tutaj sztab generalny Wojska Polskiego to utrącił. Opera była jakimś takim wydarzeniem kulturalnym, który zaspokajał te bardziej wymagające gusta w Zakopanem, bo wystawiali tutaj na specjalnej scenie najlepsze sceny operowy z Polski i to, jak zapisano w sprawozdaniu. No, nie był to tani wydatek, ale wszystkie media o Zakopanem pisały.

Za jego kadencji w Zakopanem udało się dwukrotnie urządzić narciarskie mistrzostwa świata. Po II wojnie światowej zorganizowano je jeszcze tylko raz, w 1962 roku. Niestety z powodu politycznych intryg jednego ze współpracowników pozbawiono go możliwości starania się o II kadencję. Zmarł w wieku 47 lat. Zapewne przyczyniła się do tego zarówno sytuacja w mieście, jak i gruźlica, na którą chorował niemalże przez całe życie.

Z Piotrem Bąkiem, który przypomniał historię Leopolda Winnickiego na Wieczorze w Czerwonym Dworze, rozmawiała Beata Denis-Jastrzębska. Całą rozmowę odsłuchacie poniżej:

Czytaj także:

REKLAMA