Dziki w Nowym Targu. Podeszły pod szkołę
Dzisiaj, 25 września w okolicy m.in. Szkoły Podstawowej nr 11 w Nowym Targu pojawiły się dziki. Dyrekcja placówki rozesłała do rodziców ostrzeżenie wraz z instrukcją, jak postępować w przypadku spotkania z dzikim zwierzęciem.

Szacowany czas czytania: 03:04
Dziki w Nowym Targu
Taki widok wciąż należy tu do rzadkości, dlatego mieszkańcy zastanawiają się, skąd nagle taka zmiana. Mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Nowy Targ, Krzysztof Przybyła
Krzysztof Przybyła: Mamy podejrzenie, że te wzmożone ilości zwierząt dzikich na terenie Nowego Targu biorą się również jako skutek uboczny budowy „zakopianki”, bo zwierzęta do tej pory swobodnie po polach migrowały. Teraz napotyka tam płot i wzdłuż tego płotu wędruje, dociera do Boru Nowotarskiego, później próbuje przez „zakopiankę” przejść dalej. Ale jak pójdzie w złym kierunku, no to trafia do miasta. To się zdarzyło dzisiaj rano, właśnie w takich okolicznościach, o jakich mówię. Ufajmy, że po prostu to zwierzę pójdzie dalej.
W ostatnim czasie w mieście zaczęły pojawiać się także lisy. Mieszkańcy Nowego Targu coraz częściej zgłaszają przypadki spotkań z tymi zwierzętami, które widywane są nie tylko na obrzeżach, ale również w centrum miasta.
Krzysztof Przybyła: Na Podhalu tego dzika dużo nie mamy. I jest szansa, że tak się stanie po prostu, bo w okolicznych lasach on dużo pożywienia nie ma, więc miejmy nadzieję, że to jednorazowy epizod. Jeżeli by się sytuacje pojawiały częściej, to pewnie trzeba będzie namawiać miasto, żeby jakieś rozwiązanie miało. Na ten moment po prostu musimy się przyzwyczaić, że to zwierzę jest między nami. Tak samo jak lis, który też niepokoi niektórych mieszkańców.
Kiedy na swojej drodze spotkamy dzikie zwierzę, należy przede wszystkim zachować spokój. Nie wolno do niego podchodzić, ani próbować go przepędzać. Najlepiej powoli się wycofać, nie wykonując gwałtownych ruchów.
Krzysztof Przybyła: Zwierzęta będą wkraczać na nasze tereny, a my musimy po prostu umieć się zachowywać, czyli nie prowokować ich, unikać bezpośredniego kontaktu i obejść szerokim łukiem jak widzimy. Nie powinno się tutaj nic złego wydarzyć. Takie przypadki w Polsce są, ja bym powiedział, skrajnie rzadkie, mimo że te zwierzęta są między blokami, więc myślę, że u nas podobnie będzie.
Nadleśniczy Nadleśnictwa Nowy Targ, Krzysztof Przybyła, podkreśla, że to od nas zależy, czy dzikie zwierzęta pozostaną w mieście.
Radio Alex: Czy dostrzega pan może takie miejsca w Nowym Targu, które mogłyby być kłopotliwe, które mogłyby przyciągać dzikie zwierzęta? Mówię tutaj właśnie o takich odpadach, o takim trochę niefrasobliwym zachowaniu mieszkańców. Czy dostrzega pan tutaj, w Nowym Targu taki problem?
Krzysztof Przybyła: W sumie ja go nie widzę jakiegoś dużego, ale być może brak takich nawyków. Przykładowo mamy miejsce składowania śmieci i nie zamykamy to jeżeli. Jeżeli tego nie zamkniemy, to na pewno zwierzę skorzysta z okazji i sobie tym ryjem dziczym otworzy taką bramę. Jesteśmy w miarę dobrze przygotowanym miastem. Natomiast by budować kontenery na śmieci również w lasach i tak dalej. No nie róbmy tego i miejmy nawyki wyrzucania śmieci we właściwe miejsce.
Obecność dzików w Nowym Targu wynika z ograniczenia ich naturalnych siedlisk przez działalność człowieka. To my odpowiadamy za zmiany w środowisku, które zmuszają zwierzęta do wchodzenia do miasta. Odpowiedzialne gospodarowanie przestrzenią może ograniczyć takie sytuacje w przyszłości.
Z Nadleśniczym Nadleśnictwa Nowy Targ rozmawiała Anna Gródek.