Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Spływ przełomem Dunajca: Flisacy zainaugurowali tegoroczny sezon [WIDEO]

Spływ przełomem Dunajca wraca! Wczoraj Flisacy Pienińscy, po udanym rejsie łodzią kontrolną, zainaugurowali tegoroczny sezon. Na przystani w Sromowcach Niżnych rozmawialiśmy ze Stanisławem Migdałem, wiceprezesem Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich.

Spływ przełomem Dunajca
fot. Radio Alex

Szacowany czas czytania: 04:27

Spływ przełomem Dunajca – inauguracja sezonu flisackiego

Spływ przełomem Dunajca to jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych jakie oferuje szeroko rozumiany region podhalański. Każdego roku w podróż z flisakami zabiera się ponad 300 tysięcy turystów – nie tylko krajowych, ale również zagranicznych.

Wczoraj (1.04) Flisacy Pienińscy zainaugurowali tegoroczny sezon. Z tej okazji Radio Alex wybrało się z mikrofonem i aparatem do przystani w Sromowcach Niżnych, gdzie na nasze pytania odpowiadał Stanisław Migdał, wiceprezes Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich.

Stanisław Migdał: Dlaczego pierwszego kwietnia? Chociaż to prima aprilis, my zaczynamy na poważnie. Może pogoda nie zachęca, żeby tutaj do nas przyjechać, ale jeżeli ktoś się zdecyduje, to od razu tutaj łódka dla niego będzie gotowa. No i jesteśmy już po łodzi kontrolnej, a więc już płynęliśmy. Taki kontrolny spływ. Dwa dni temu już koryto rzeki zostało sprawdzone. Okazuje się, że od zeszłego roku nic się nie zmieniło i dzisiaj już mamy odebranych sześćdziesiąt osiem łodzi. Tyle jest już przygotowane dla turystów na ten moment. To jest początek sezonu dopiero. A więc jeszcze nie wszyscy flisacy zdecydowali się swoją działalność na Dunajcu rozpocząć. Zaczynamy pierwszego kwietnia, chociaż nie zawsze tak było. Kiedyś ja pamiętam, pierwszego maja zaczynał się sezon, ale to były inne czasy. Dzisiaj każdy ma samochód. Dziś każdy, jak tylko ma wolną chwilę, chce się wyrwać z domu. Chce już zobaczyć wiosnę.

fot. Radio Alex

Spływ przełomem Dunajca – co zobaczycie na trasie?

Tradycja flisacka kontynuowana jest przez kolejne pokolenia już od kilkuset lat. Od 1832 roku spływ przełomem Dunajca jest jedną z najbardziej cenionych atrakcji turystycznych regionu.

Pieniny, choć znacznie niższe niż Tatry i obejmują po polskiej stronie granicy o wiele mniejszy obszar, obfitują w przepiękne krajobrazy oraz bogatą historię. Od wieków przybliżają ją turystom Flisacy, chętnie dzieląc się miejscowymi legendami:

Stanisław Migdał: Sezon trwa siedem tych cieplejszych miesięcy w roku – do końca października, a trwa już bardzo długo. Ta tradycja, bo przecież rozpoczęcie takich turystycznych spływów po Dunajcu to już 1832 rok. Natomiast 92 lata temu powstało Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich, które dziś jest organizatorem tego spływu. I to właśnie stowarzyszenie zaprasza wszystkich, żeby przyjechać, żeby w bardzo wygodny sposób te góry zwiedzać. Pokażemy Wam wszystkie piękne miejsca, jakie tutaj po drodze można spotkać, choćby tutaj, znajdujący się już po naszej słowackiej stronie Czerwony Klasztor. Zabytkowe miejsce, bardzo ciekawe, związane z bardzo ciekawymi historiami. No i oczywiście Trzy Korony, pod którymi przepiękny Sobczański wąwóz, gdzie to górale według tradycji mieli bronić króla Jana Kazimierza, kiedy uciekał przed Szwedami. Również są inne ciekawe misje, jak choćby „Skok Janosika”. To jest najwęższe miejsce na trasie spływu, gdzie to podobno Janosik skacząc z prawego na lewy brzeg przeskoczył Dunajec. To jest też jedno z głębszych miejsc, bo tam jest Dunajec tak szeroki jak głęboki. A więc 12 metrów szeroko i 12 głęboko. Płyniemy dalej pod Mnichy, gdzie legenda mówi, że 7 skał w zboczu Golicy to siedmiu zaklętych w skały mnichów. Z jakiego powodu? To wam wytłumaczę jak już będziecie tutaj u nas na miejscu.

Spływ przełomem Dunajca
fot. Radio Alex

Kto może zostać flisakiem?

Nie mniej ciekawy niż sam spływ przełomem Dunajca jest zawód Flisaka. Ten wymaga fizycznej sprawności i szerokiej znajomości Pienin – ich szczytów, wąwozów oraz rozpalających wyobraźnie historii.

Flisakiem, tak jak papieskim gwardzistą, nie może zostać każdy chętny. Od lat istnieje kilka formalnych wymogów jakie spełniać muszą wszyscy kandydaci. Te w rozmowie z Radiem Alex ponownie przybliżył Stanisław Migdał:

Stanisław Migdał: Przede wszystkim musi to być góral pieniński, a więc ktoś stąd – najlepiej tu urodzony. Chociaż w tej chwili, kiedy te roczniki są coraz niższe, coraz mniej tych dzieci się rodzi, dopuszczamy jeszcze taką możliwość, że jeżeli nawet ktoś tutaj nie mieszkał, ale miał przodków flisaków – dziadka, ojca – no to też może się ubiegać o wstąpienie w nasze szeregi. Warunek drugi – trzeba być mężczyzną. Tu przepraszamy wszystkie panie. Nie żebyśmy coś przeciw kobietom mieli, ale jednak jest to na tyle ciężka praca. Może tego tak na pierwszy rzut oka nie widać, ale jest to na tyle ciężka praca, że jednak muszą to być mężczyźni. Warunek trzeci – trzeba zdążyć do 30 roku życia. Jeżeli ktoś przekroczy trzydziestkę i nie uda się, nie uda mu się w nasze szeregi wstąpić, no to niestety już nigdy flisakiem nie będzie. I jeszcze mamy taki jeden bardzo ważny warunek – trzeba być kawalerem, bo tego wymaga od nas ta właśnie wieloletnia tradycja, o której wcześniej mówiłem.

 

Stanisław Migdał, wiceprezes Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich / fot. Radio Alex
Autor: Michał Palluth

REKLAMA