Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Gdzie odpocząć od sierpniowych tłumów? Radzą zakopiańczycy [SONDA]

Trwa długi sierpniowy weekend. Tłumy turystów w Tatrach. Dla mieszkańców Podhala, to czas wytężonej pracy. Pełną parą pracują restauracje, hotele, a nawet miejscy urzędnicy.

sierpniowych tłumów
Fot. Radio Alex

Szacowany czas czytania: 03:53

Nasza reporterka zapytała gdzie szukają odpoczynku, czy są miejsca, w których nie ma tłumu turystów:

Udaję się na Wierch Olczański, tam jest potok, trochę jeszcze lasu zostało. Idziemy z psem i mamy święty spokój. Możemy sobie wziąć kocyk, posiedzieć, przejść się na grzyby, pozbierać borówek. Maliny jeszcze w tym roku są, jest ich bardzo dużo, także polecam.

Radio Alex: Ma Pan jakieś swoje miejsce, w które ucieka Pan wtedy, kiedy pojawiają się tłumy turystów u nas?

Ja bardzo lubię Halę Stoły. Tam z samego rana bardzo rzadko można spotkać ludzi. Jeżeli są, to naprawdę na palcach można ich wszystkich przeliczyć. Można tam spokojnie sobie usiąść, wypić rano kawę i napawać się widokiem na Czerwone Wierchy, na Giewont. Siedzieć sobie pod starym drewnianym domem, gdzie kiedyś górale siedzieli, odpoczywali przy wypasie owiec. Także jest to takie moje magiczne miejsce w Tatrach.

Gdzie w ogóle nie będzie ludzi? To myślę, że raczej takich miejsc kompletnie pustych nie znajdziemy. Ale są takie miejsca, są takie dolinki w Tatrach, gdzie możemy się udać, gdzie naprawdę nie ma tłumów. Na przykład Dolina Lejowa bardzo, bardzo mało uczęszczana, a piękna dolina czy powiedzmy Dolina Białej Wody tuż za granicą na Łysej Polanie. Bardzo mało turystów tam chodzi, a dosłownie za rzeką mamy tłumy Krupówkowe.

Ja raczej uciekam w Gorce jak już, biwakowanie polecam. Są w Gorcach pola, gdzie można sobie legalnie biwakować, można sobie pójść z namiotem. Także to jest taka bardzo fajna i dość budżetowa opcja, żeby sobie spędzić na przykład piątkowy albo nawet wieczór w tygodniu, jak jak jest taka możliwość. Wtedy nie ma też za dużo turystów gdzieś tak na łonie natury.

My górale żyjemy z turystyki i dlaczego mamy uciekać przed turystami czy zgiełkiem, czy ruchem, który ten ruch turystyczny powoduje? My jesteśmy dla turystów i to, że mieszkamy w takim pięknym miejscu, to jest zaleta, ale też honor. Honor, że mamy okazję prezentować swoją kulturę, swoje tradycje i przyjmować turystów godnie i z szacunkiem.

Najlepiej się czuję u siebie na balkonie. Jest godzina 18:00, słońce powoli zachodzi. Na balkonie jeszcze to słońce operuje dość mocno i sobie siedzę. Cisza totalna. Od czasu do czasu słyszę tylko dźwięk helikoptera, który zlatuje i odlatuje. Ostatnio coraz częściej współczuję tym panom, którzy mają służbę 24 godziny na dobę. Ale tam jest taka cisza.

Fot. Radio Alex

Łukasz Filipowicz: Nie ukrywam, że zdarzało nam się również wcześniej uciekać od ruchu turystycznego, chociaż jest to bardzo trudne, bo wcześniej, jak wszyscy wiedzą, byłem przedsiębiorcą z branży hotelarskiej i cała moja rodzina zajmuje się branżą hotelarską, więc jak jest sezon, to my pracujemy. Nie mamy czasu na wakacje, ale bardzo cieszymy się z tych dni, które są wolne i które możemy wykorzystać właśnie z dala od ludzi, z dala od ruchu turystycznego, bo jednak ludzie są zmęczeni tą intensywnością. Jest tych bodźców tak dużo w sezonie turystycznym, że pewnie wszyscy zakopiańczycy lubią czasem uciec gdzieś w jakieś ciche, spokojne miejsce, gdzie nie ma zbyt wielu ludzi.

Radio Alex: Ale gdzie? Niech pan zdradzi to miejsce.

Łukasz Filipowicz: Ja na przykład bardzo lubię polskie morze, ale to w takich dziwnych okresach, czyli na przykład listopad albo marzec. Jak tylko czas pozwalał, to wybieraliśmy się tam z dziećmi.

Długi weekend i właściwie większość weekendów to są dla mnie dni, kiedy jestem w pracy, ale robię to z przyjemnością, ponieważ wszystkie wydarzenia kulturalne, które odbywają się na terenie Zakopanego, to jest dla mnie ogromna radość, wielki zaszczyt i przyjemność brać w nich udział. Natomiast jak już tak naprawdę chcę pobyć sama, to staram się pojechać w inne góry. Dla mnie takim też bliskim miejscem są Pieniny. To jest takie miejsce, w którym czuję się dobrze, w którym mogę odpocząć i z przyjemnością. Tam można znaleźć takie takie miejsca, gdzie można w ciszy odpocząć.

Na pewno 15 sierpnia wybieramy się na Wiktorówki na odpust.

Radio Alex: Tam będzie dużo ludzi.

Na pewno będzie dużo ludzi, ale tych dróg na Wiktorówki jest trochę. (…)

Czytaj także:

REKLAMA