Gmina Czorsztyn: Polska i Słowacja przy jednym stole w Sromowcach Wyżnych! [ZDJĘCIA]
GMINA CZORSZTYN. Polska i Słowacja spotkały się przy jednym stole w Sromowcach Wyżnych. Powodem międzykulturowego spotkania był Transgraniczny Festiwal Kulinarny "Smaki Pogranicza" - organizowany w tej formule po raz pierwszy.

Szacowany czas czytania: 02:57
Gmina Czorsztyn miejscem polsko-słowackiego spotkania
Amfiteatr w Sromowcach Wyżnych stał się wczoraj (26.06) miejscem wymiany kulturowej Polski i Słowacji. Przygotowane potrawy, wspólne śpiewy i tańce dowiodły przede wszystkim jak wiele łączy oba karpackie narody:
Štefan Džurný: [Tłum.] Dzieli nas może akurat Dunajec jako rzeka graniczna, ale ostatecznie nas ona również łączy. No a jeśli chodzi o ten kulinarny festiwal, to cieszę się i podziękowałem pani Wójt, że zwróciła się właśnie do nas, do Gminy Czerwony Klasztor – to jest miejscowość leżąca naprzeciwko Sromowiec Niżnych – abyśmy mogli wziąć udział z naszymi potrawami, żeby również wasi ludzie mogli skosztować tych specjałów. I jak zauważyłem, jest tu też wielu Słowaków. Także cieszę się, że to się udało i jeszcze raz dziękuję pani Wójt.
– mówił Radiu Alex obecny na wydarzeniu Štefan Džurný, starosta Czerwonego Klasztoru na Słowacji.
Spotkania kulturowe w Gminie Czorsztyn to już tradycja, ale tegoroczny Transgraniczny Festiwal Kulinarny „Smaki Pogranicza – Polska i Słowacja przy jednym stole” po raz pierwszy odbywał się w tej formie. Wydarzenie było finansowane ze środków Interreg – mówi Aneta Markus, wójt Gminy Czorsztyn:
Aneta Markus: Co roku mamy letnie wydarzenie kulturowe. W tym roku mamy jego zdecydowanie bogatszą wersję, dlatego że realizujemy wspólnie z partnerem słowackim, z partnerami ze Spisza, wspólny projekt dofinansowany z Interregu. Mamy dzisiaj święto nie tylko tańca i śpiewu, ale właśnie święto dla smakoszy głównie. Mamy siedem kół gospodyń wiejskich z gminy Czorsztyn, kilka kół gospodyń wiejskich ze Spisza, a także koła gospodyń ze Słowacji.

W wydarzeniu wzięły udział wszystkie działające na terenie Gminy Czorsztyn Koła Gospodyń Wiejskich, a także goście prezentujący na talerzach potrawy kuchni słowackiej oraz podhalańskiej. O przygotowane na konkurs kulinarny pyszności Radio Alex zapytało gospodarzy imprezy – Koło Gospodyń Wiejskich ze Sromowiec Wyżnych:
Anna Dębska: No dzisiaj akurat przygotowałyśmy taką regionalną potrawę – to jest jagnięcina w jarzynach. Do konkursu jeszcze u nas można zjeść gałuski z tartych gruli. Jest to bardzo stara potrawa. To się grule, a inaczej ziemnioki, trze na tarce i z mąką się wyrabia takie dość gęste ciasto, żeby je do wrzącej wody powrzucać i dobrze omaścić skwarkami. Wtedy są dobre gałuski, jak są dobrze omaszczone. Ale jeszcze taką naszą główną, jak to się gado – popitką, zapitką – to jest herbata pienińska z pienińskich ziół. Zbieramy zioła po miedzach, w lesie, gdzie auta nie jeżdżą, suszymy te zioła i tą herbatę serwujemy na wszystkich imprezach, a także w izbie regionalnej – jak mamy gości, to serwujemy tą herbatkę. I jeszcze jedną taką potrawę mamy, to są moskole. Ale my mamy inne moskole niż na Podhalu, bo nasze moskole zrobione są na kwaśnym mleku, soli, sodzie i mące – bez gruli.







































