Góra Zyndrama – tajemnicza twierdz sprzed prawie 4 tysięcy lat
Mieszkańcy Góry Zyndrama w Maszkowicach nad Dunajcem potrafili posługiwać się żarnami, hodowali zwierzęta, jeździli rydwanami i może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt , że żyli prawie 4 tysiące lat temu, a archeologiczne odkrycia dowodzą, że dokonali czegoś zaskakującego.

Szacowany czas czytania: 02:42
Góra Zyndrama czyli trochę o archeologii
Mówi doktor Marcin Przybyła:
Marcin Przybyła: Zdecydowanie najbardziej zaskakującym odkryciem nie był jakiś pojedynczy drobny zabytek, tylko pozostałości architektury kamiennej. To jest to, co jest takim centralnym elementem, w którym historia tego miejsca się wiąże. Fortyfikacje kamienne pochodzące z najstarszej fazy zamieszkania tego stanowiska zbudowano około 1725 roku przed naszą erą, które są jednym z najstarszych w Europie poza basenem Morza Śródziemnego, przykładów kamiennej architektury obronnej. To jest absolutny unikat.
O historii odkryć archeologicznych na wzniesieniu, nazwanym imieniem rycerza spod Grunwaldu opowiada, wystawa otwarta w sobotę (07.03) w Muzeum Pienińskim w Szlachotwej. Dzięki niej możemy prześledzić dociekania na temat życia codziennego mieszkańców tego miejsca. Przybyli prawdopodobnie z południowej Europy i przez 200 lat mogli pełnić rolę łączników na szlaku handlowym.
Marcin Przybyła: Odkryliśmy również w trakcie badań pozostałości warsztatu odlewnika kogoś, kto wykonywał przedmioty z brązu. Ta nowa technologia, która wtedy się pojawiła, która dała nazwę tej epoce, była wtedy zupełnie, zupełnie rzadka, zupełnie nowatorska. Ci mistrzowie, którzy potrafili wykonywać przedmioty z brązu, wtedy byli zapewne rzadkimi osobami, traktowanymi zgodnie ze współczesnym wyobrażeniem o jakichś magach, czarodziejach, bo to jednak jest proces transmutacji, w którym metal zamienia się w płynny ogień tak naprawdę i potem przekształca w kolejny twardy, metalowy przedmiot, więc to była to była technologia, która była na pewno fascynująca dla ludzi wtedy.
Badania archeologiczne na Górze Zyndrama rozpoczęły się na początku XX wieku. Doktor Marcin Przybyła przewiduje, że potrwają jeszcze dwa lata. Znaleziska mogą więc zaskoczyć badaczy.
Radio Alex: Wspomniał pan o grobach, że one są też takim miejscem, w którym można znaleźć wiele rzeczy mówiących o danej społeczności. Jak było w tym przypadku?
Marcin Przybyła: W tym przypadku jest tak, że grobów nie mamy, pomimo naszych wysiłków od lat, żeby znaleźć miejsce, gdzie ci ludzie grzebali swoich zmarłych, jego po prostu nie ma.
Radio Alex: Jak to jest możliwe? 200 lat egzystencji tam, w tym miejscu.
Marcin Przybyła: Te miejsca grzebalne mogą być dobrze ukryte, być może dobrze zachowane, nie do znalezienia dla archeologów, a mogło być też tak, że one uległy zniszczeniu, albo że ci ludzie zabrali swoich zmarłych, kiedy wychodzili z tego miejsca, to też jest możliwe. Znamy takie przypadki, choćby etnografii Ameryki Północnej, że różne społeczności Indian migrujące, wykopywały swoich zmarłych z grobów i zabierały ich ze sobą.
Wystawa „Góra Zyndrama. Tajemnicza twierdza sprzed 3700 lat” zdobyła prestiżową nagrodę w plebiscycie „Archeologiczne Sensacje 2025” w kategorii „Najlepsza wystawa czasowa” Do Szlachtowej trafiła z Muzeum Śląskiego i będzie można ją oglądać tylko do połowy maja. Z doktorem Marcinem Przybyłą rozmawiała reporterka Radia Alex Beata Denis-Jastrzębska.


