Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Góry i doliny po mojemu. Wędrówki Wojtka Szatkowskiego. Pętelka na nartach w okolicy Nowego Łupkowa [WIDEO]

Czasem to miejsca zupełnie nieoczywiste, czasem takie, które doskonale znamy z przewodników. Zachwycają nas, zapierają dech w piersiach. I właśnie do takich miejsc poprowadzi nas Wojciech Szatkowski z Muzeum Tatrzańskiego. Zaprzyjaźniony kustosz prezentuje swój cykl w Radiu Alex: "Góry i doliny po mojemu. Wyprawy Wojciecha Szatkowskiego". Poznajcie góry z trochę innej strony.

Góry i doliny po mojemu
fot. Wojciech Szatkowski

Szacowany czas czytania: 03:01

Góry i doliny po mojemu. Zaglądamy w okolice Nowego Łupkowa

W poszukiwaniu magii gór w zimowej szacie ruszamy po raz kolejny w audycji Radia Alex na wschód. Pogranicze Beskidu Niskiego i Bieszczadów, o którym będzie mowa w tym tekście i w naszej audycji radiowej, to trójkąt pomiędzy Nowym Łupkowem, Komańczą i Baligrodem, i sięgający nieco dalej na wschód, prawie aż po Cisną. Co roku zimą najbardziej lubię zaglądać na skitury w te strony. Pusto tutaj i cicho z reguły, za to przyroda taka, jak z opowieści Jacka Londona i Jamesa Oliwiera Curwooda.

Dzika, bujna i nieokiełznana jeszcze. Pokazał mi ją Roman Szubrycht, zachęcając do wypraw w te strony oraz Michał Jagiełło, zachęcając bym odwiedził te strony i mnie „sieknie”. I „siekło”, bo nie wyobrażam sobie zimy bez wizyty w tym rejonie.

fot. Wojciech Szatkowski

Zapraszam na skiturowy spacer w te piękne miejsca wschodu Polski. Być człowiekiem pogranicza to niezwykle przyjemna rzecz. Polecamy trasy głównie na nartach skiturowych, a naszą bazą jest Nowy Łupków. Wyruszamy rano, by przejść na nartach linią kolejową, do miejsca, gdzie otwartym terenem wejdziemy na szczyt Horodki (688 m). Z niego mamy piękny zjazd do stacji kolejowej w Łupkowie.

Stamtąd wchodzimy na Semakowski Wierch (672 m), a z niego po zjeździe kolejne podejście zaprowadzi nas do magicznego schroniska na końcu świata. Prowadzi je Jan Hasior, syn znanego zakopiańskiego artysty, Władysława Hasiora. Nieśpieszność i fajna rozmowa z Janem to coś, po co jadę w Beskid Niski. To stan umysłu, ciała i myśli zwany flow – przepływ. Jest się tu i teraz… Czas nie istnieje.

Rozmowa przy kawie przeskakuje z tematu na temat, jest też inspiracją do odwiedzenia nowych miejsc i gór. Żegnam się z Jankiem i ruszam na nartach w stronę Nowego Łupkowa, po drodze niejako odwiedzam stary cmentarz w Łupkowie i idąc dalej trafiam do centrum Nowego Łupkowa… na umówioną kawę do Karoliny i Marcina. Bo Beskid Niski dla mnie to góry, przyroda, ale i ważne spotkania, które budują wspaniały świat tych gór, dla mnie jednych z najważniejszych jakie znam…

fot. Wojciech Szatkowski

Trasa ma ok. 12-15 km i ok. 500 metrów przewyższenia. A jak chcecie ją przedłużyć, to traficie ze schroniska na końcu świata do dzikiej doliny Zubeńsko pod szczytem Wysoki Groń. Warto! Trasa bez znaków w większości, łatwa i piękna. Raj dla fotografów przyrody. Polecam!

Zobaczcie zdjęcia Wojciecha Szatkowskiego:

 

Nasz współpracownik Wojciech Szatkowski jest pracownikiem Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. Jest kustoszem muzeum, odpowiada między innymi za edukację, jest przewodnikiem po Muzeum, organizuje wystawy i wydarzenia, prowadzi badania naukowe na temat eksploracji Tatr i narciarstwa oraz pisze książki i artykuły. Jest też przewodnikiem tatrzańskim III klasy i jego pasją są góry.

W naszej audycji porusza kwestie związane z wędrówkami górskimi, łączy je z historią i kulturą omawianych regionów. Łączy pracę w Muzeum z górami, lubi różnorodność górskich światów, stąd w audycji pojawiają się wątki tatrzańskie, ale i bieszczadzkie, beskidzkie, sudeckie, i inne ciekawostki z gór całej Polski i nie tylko.

O wyprawach posłuchać możecie w Niedzielnych Posiadach – LINK TUTAJ

Autor Wojciech Szatkowski

REKLAMA