Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Góry i doliny po mojemu. Wędrówki Wojtka Szatkowskiego. Z szacunkiem dla przyrody ruszamy na Paportną [GALERIA]

Czasem to miejsca zupełnie nieoczywiste, czasem takie, które doskonale znamy z przewodników. Zachwycają nas, zapierają dech w piersiach. I właśnie do takich miejsc poprowadzi nas Wojciech Szatkowski z Muzeum Tatrzańskiego. Zaprzyjaźniony kustosz prezentuje swój cykl w Radiu Alex: "Góry i doliny po mojemu. Wyprawy Wojciecha Szatkowskiego". Poznajcie góry z trochę innej strony.

Góry i doliny po mojemu
fot. Wojciech Szatkowski

Szacowany czas czytania: 05:08

Ruszamy w drogę. „Góry i doliny po mojemu”. Wyprawy Wojciecha Szatkowskiego. Wędrówka na Paportną w Bieszczadach – z szacunkiem dla przyrody…

Naszą wycieczkę zaczynamy w Wetlinie w Bieszczadach. Celem jest Paportna. Szlak żółty, rozpoczynający się w Wetlinie, za mostkiem na Potoku Wetlinka (idąc od strony Wetliny skręcamy w lewo) prowadzi na Pasmo Graniczne i dalej na Rabią Skałę. Najpierw idziemy obok drogi, dochodząc do ostatnich zabudowań, tu zakładamy foki i przechodzimy już na nartach przez rozległe łąki, które są bardzo dobrym punktem widokowym na Połoninę Wetlińską i okolice Wetliny. Potem szlak żółty prowadzi lasem bukowym, po prawej naszej ręce mijamy szczyt Kiczerki (755 m). Latem są tutaj niewygodne schody, zimą są na szczęście przykryte warstwą śnieżnego puchu. Po osiągnięciu grzbietu, szlak łagodnie skręca w lewo.

Po drodze mijamy szereg ładnych polanek, a przed Jawornikiem polanę z pięknym widokiem na Połoninę Wetlińską. Osiągamy Jawornik (1021 m). Tutaj nasza trasa dotyka szlaku granica Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Potem zjeżdżamy na nartach bez odpinania fok ścieżką i pięknym bukowym lasem w dół, w stronę przełączek pod Paportną. Są dwie. Przed nami potężne, północne stoki Paportnej. Długa, porośnięta bukowym lasem ściana, którą pokonujemy długimi, niezbyt stromymi zakosami. Po około godzinie podejścia stąd powinniśmy osiągnąć wierzchołek Paportnej. Z Wetliny zajmie to nam ok. 2,5 godziny.

fot. Wojciech Szatkowski

Osiągamy przedwierzchołek 1175 m, a potem główny szczyt Paportnej, z piękną, podłużną polaną zwaną Dołha. Paportna (1198, na niektórych mapach 1199 m n.p.m.) to dwuwierzchołkowy szczyt w Bieszczadach Zachodnich, położony w bocznym grzbiecie pasma granicznego. Nazwa szczytu ma pochodzić z języka ukraińskiego i oznaczać paproć (paporot), która występuje tu latem w dużej ilości. Przewodnik „Bieszczady dla prawdziwego turysty” (Wydawnictwo „Rewasz”) podaje informację, że poniżej szczytu znajduje się niewielkie zagłębienie, przypominające trochę jeziorko (miejscowa ludność nazywała je Jeziorkiem), a ponadto w pobliżu tego miejsca stała drewniana chata z napisem „Himmelsfeld Koliba”, wybudowana w czasie II wojny światowej przez niemiecką straż graniczną. Istniała jeszcze 40 lat temu.

Wracajmy do topografii masywu. Grzbiet Paportnej łączy się z głównym na Rabiej Skale, znajdującej się ok. 1200 m na południe. Na północny wschód od głównego wierzchołka jest drugi, o wysokości 1175 m n.p.m. Strome zachodnie i wschodnie stoki opadają odpowiednio do dolin potoków Chomów i Wielki Lutowy. Na północnym stoku tego bieszczadzkiego szczytu leżą źródła potoku Rybnik. Przez wierzchołek prowadzi żółty szlak turystyczny Wetlina Stare Sioło – Rabia Skała i dalej pasmem granicznym. To szlak piękny i stosunkowo rzadko odwiedzany. Widok z niego jest rozległy i malowniczy, praktycznie od kierunku południowo – zachodniego po północno – wschodni. Ładnie prezentują się Fereczata i rozległy masyw Jasła na zachodzie, oraz Smerek z podłużną bryłą Połoniny Wetlińskiej na północy. Widać w dolinie malowniczą osadę Smerek. Czasami przy super pogodzie i inwersji widać stąd Tatry. Ostry ząb skalny wyraźnie odcina się od bieszczadzkich pagórków i wzniesień.

fot. Wojciech Szatkowski

Trawersując dwie szczytowe kulminacje wchodzimy do rzadkiego lasu. Tutaj można odpocząć po trudach podejścia, napić się herbaty, coś zjeść. Po odpoczynku rozpoczynamy zjazd. Jedziemy najpierw polaną podszczytową, a potem pięknie nachyloną ścianą północną, przez niezbyt gęsto rosnące tutaj potężne buki. Gęstymi i dłuższymi skrętami pokonujemy tę ścianę z 2-3 odpoczynkami po drodze. Ten zjazd zadowoli każdego. Warto go powtórzyć i podejść z przełączki pod Paportną jeszcze raz na szczyt Paportnej. Polecam takie rozwiązanie. Wracamy więc na Paportną (30 minut podejścia) i zjeżdżamy po raz drugi wzdłuż żółtego szlaku na przełączkę pomiędzy Paportną a Jawornikiem. Po drugim zjeździe z przełączki pod Paportną zakładamy foki i ruszamy na fokach na Jawornik, który osiągamy po ok. 30 minutach podejścia. Na Jaworniku skręcamy w prawo w zielony szlak. Odpinamy foki. Wędrujemy i zjeżdżamy na przemian na nartach coraz niżej, najpierw łagodnie, a im niżej, tym bardziej stromo. Dochodzimy do pierwszych zabudowań Wetliny, wkraczamy na asfaltową wąską dróżkę i tuż przy kościele wychodzimy na główną drogę. Wyrypa na Paportną zakończona.

Wracamy do auta pozostawionego na parkingu przy sklepie spożywczym na Starym Siole w Wetlinie. Pamiętajmy, że nasza trasa przebiega po granicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego i rezerwatu przyrody na Dziurkowcu, powstałego w 2025 r. Idziemy tak, by trzymać się szlaku i nie szkodzić przyrodzie. Nagrodą niech będą liczne ślady zwierząt bieszczadzkich, w tym wielkich drapieżników, panoramy i widoki oraz krystalicznie czyste powietrze, którym oddychamy. Paportna to wspaniały szczyt na narty, ale i tak samo dla turystów pieszych – powodzenia!

fot. Wojciech Szatkowski

A teraz posłuchajcie, jak Wojciech Szatkowski opowiada o swojej wyprawie:

Zobaczcie zdjęcia (fot. Wojciech Szatkowski)

Archiwalne audycje Maćka Pałahickiego „Niedzielne Posiady” znajdziesz TUTAJ

Nasz współpracownik Wojciech Szatkowski jest pracownikiem Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. Jest kustoszem muzeum, odpowiada między innymi za edukację, jest przewodnikiem po Muzeum, organizuje wystawy i wydarzenia, prowadzi badania naukowe na temat eksploracji Tatr i narciarstwa oraz pisze książki i artykuły. Jest też przewodnikiem tatrzańskim III klasy i jego pasją są góry. W naszej audycji porusza kwestie związane z wędrówkami górskimi, łączy je z historią i kulturą omawianych regionów. Łączy pracę w Muzeum z górami, lubi różnorodność górskich światów, stąd w audycji pojawiają się wątki tatrzańskie, ale i bieszczadzkie, beskidzkie, sudeckie, i inne ciekawostki z gór całej Polski i nie tylko.

REKLAMA