„Góry i doliny po mojemu”. Wyprawy Wojciecha Szatkowskiego [PODCAST]
Czasem to miejsca zupełnie nieoczywiste, czasem takie, które doskonale znamy z przewodników. Zachwycają nas, zapierają dech w piersiach. I właśnie do takich miejsc poprowadzi nas Wojciech Szatkowski z Muzeum Tatrzańskiego. Zaprzyjaźniony kustosz prezentuje swój cykl w Radiu Alex: "Góry i doliny po mojemu. Wyprawy Wojciecha Szatkowskiego". Poznajcie góry z trochę innej strony.
fot. Wojciech Szatkowski
Szacowany czas czytania: 02:05
Ruszamy w drogę. „Góry i doliny po mojemu”. Wyprawy Wojciecha Szatkowskiego
„Góry i doliny po mojemu ” to tytuł wspaniałej książki o górach, autorstwa Władysława Krygowskiego. Zapożyczam ten tytuł – jakże adekwatny do tego, o czym będę mówił – i zapraszam Państwa na górską wędrówkę. Nasze szlaki poprowadzą nas głównie w polskie góry. W lesiste i pełne spokoju i zadumy pasma Bieszczadów, Beskidu Niskiego, Góry Sanocko- Turczańskie i Pogórze Dynowskie. Przejdziemy się przez skaliste Tatry – najwyższe i najbardziej skaliste z polskich gór. Trafimy też w tatrzańskie regle. Zaglądniemy w Beskidy – Śląski, Żywiecki, Mały, Makowski i Wyspowy i do klimatycznych „moskałówek” oraz innych schronisk w tych pasmach górskich.
fot. Wojciech Szatkowski
Góry i doliny po mojemu – czas na Bieszczady
Nie ma jesieni bez wizyty w kolorowych Bieszczadach. Zapraszam na wspaniałe przejście z Cisnej szlakiem czerwonym przez Rożki – Worwosoką – Małe Jasło – Szczawnik na Duże Jasło (1163 m). Idziemy fragmentem Głównego Szlaku Beskidzkiego. Po drodze polany widokowe i wspaniałe panoramy na bieszczadzkie połoniny i Pasmo Graniczne. Przy dobrej pogodzie z Jasła zobaczymy Tatry! Są oddalone od nas o 140 kilometrów! Zejście z Jasła za szlakiem żółtym do Cisnej na mocno spóźniony obiad. Polecam miłośnikom kolorów w październiku i listopadzie. Wycieczka całodniowa, średnio trudna.
fot. Wojciech Szatkowski
Ruszamy w trasę Bieszczady- Cisna – Jasło
Cisna – szlak czerwony – Rożki – Worwosoka – Małe Jasło – Szczawnik – Duże Jasło – zejście żółtym szlakiem na Przysłup i powrót stokówką do Cisnej.
fot. Wojciech Szatkowski
Nie możemy sobie tej jesieni bieszczadzkiego koloru, tego złota. Bieszczady muszą być. Chociaż wszystkie polskie góry jesienią są kolorowe, to Bieszczady mają wyjątkową przewagę, tego buka że kolor jest tam niesamowity. „Deszcze w Cisnej” Krystyny Prońko sugeruje, że trzeba dotrzeć do Cisnej.. To naprawdę fajne miejsce, wbita w góry. Nie jest to daleko… 270 km z Zakopanego (…)
Posłuchajcie Wojtka Szatkowskiego:
Podcast jest fragmentem „Niedzielnych Posiadów”, które możecie usłyszeć w Radiu Alex w każdą niedzielę, przed południem.