Radio Alex 105.2 FM Zakopane

Instytut Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich oficjalnie otwarte

 

Instytut Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich

Po góralsku, siekierą, a nie nożyczkami przecięto symboliczny sznur otwierając, w sobotę (20.01) Instytut Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich. Znajdą się tu pracownie badawcze, dział archiwizacji, pracownie renowacji i szycia ubiorów góralskich, studio nagrań, a nawet scena plenerowa na 1000 miejsc.

Witold Kozłowski: Dzięki nieprawdopodobnie dobrej współpracy z zarządem głównym Związku Podhalan powodowało to, że mogliśmy tutaj zainwestować ponad 34 miliony, nie tylko w nadanie nowego ducha całemu temu budynkowi, ale również i rozbudowę. Większość środków – 9 mln z budżetu województwa, pozostałe środki z funduszy europejskich, ale dzięki temu stwarzamy coś, czego jeszcze tak szczerze mówiąc w Łuku Karpackim nie ma. Nie ma tego rodzaju instytutu, który by był poświęcony takiej misji. Wydaje się momentami, że jeszcze do końca nie jesteśmy świadomi tego, co uczyniliśmy. Stworzyliśmy niepowtarzalne warunki do tego, aby to całe dziedzictwo, które odziedziczyliśmy po naszych przodkach, nie zginęło nam sprzed oczu, nie zginęło nam z żadnej innej przestrzeni, bo właśnie tutaj będzie archiwizowana cała ta spuścizna, ale również poprzez to, że będą tutaj organizowane zielone szkoły, dzieci, młodzież będzie mogła przyjeżdżać i tej kultury po prostu dotykać, tę kulturę przeżywać w każdym jej rodzaju, bo nie tylko taniec, śpiew, muzyka to również rękodzielnictwo, również malarstwo rzeźbiarskie, kowalstwo – wszystko to, co z kulturą ludową bezpośrednio się wiąże. Szczególną uwagę zwracamy na zajęcia typu mistrz-uczeń, ponieważ ich umiejętność przekazywania zainteresowania się kulturą ludową dzieci i młodzieży będzie też kluczowe, jeżeli chodzi o przyszłość.

Remont i rozbudowa Domu Podhalan w Ludźmierzu trwała dwa lata. Koszt – 34 miliony zł. Część środków pochodziła funduszy europejskich:

Piotr Gąsienica: Sercem Instytutu będzie dział archiwizacji i opracowywania dokumentacji. Biblioteka nie tylko w tym wydaniu papierowym, ale również cyfrowym. Natomiast w tym papierowym wydaniu są pełne warunki ku temu, żeby te stare dokumenty były w odpowiedniej temperaturze, w odpowiedniej wilgotności, w odpowiednich warunkach były przechowywane. Już od jakiegoś czasu apelujemy do mieszkańców Karpat o przekazywanie nam dokumentacji ze swoich szuflad, strychów. Oczywiście nie musi się to odbyć darowizną. My po prostu zcyfryzujemy, zrobimy zdjęcia, ale chcemy korzystać z tych prywatnych wielu, wielu zacnych dokumentów, zdjęć, opracowań, poezji, opowiadań itd, bo to będziemy tu gromadzić. To będzie serce Karpat. Pracownia Kroju i Szycia, jedna z głównych, gdzie będziemy przywracać niektóre stroje do życia, które już umarły w Karpatach, albo je opracowywać i szyć. I w pełni wyposażona w odpowiednie sprzęty, maszyny, stół, kroić i tak dalej. Tam będziemy również uczyć tego kroju i szycia i haftu. Obok niej będzie pracownia kaletnicza, gdzie będziemy również uczyć dzieci i dorosłych pracy w skórze, kierpce, opasieki to również są elementy strojów ludowych całych Karpat. Mamy ukryte studio nagrań, bardzo profesjonalne studio nagrań, w pełni wyposażone, akustycznie doskonałe, gdzie będziemy nagrywać i wspomnienia mieszkańców Karpat, i muzykę, i opowiadania gawędziarza i etc. Także znowu wielka, wielka praca przed nami. A na samej górze Pracownia Muzyki, gdzie wyposażyliśmy ją w instrumenty od piszczałek, od pasterskich instrumentów po cymbały karpackie, poprzez heligonkę i tak dalej. Tu będziemy również uczyć, ale też będziemy opracowywać nuty, nagrywać, przechowywać, archiwizować. I również tam pracownia tańca również polegająca na tym, że będziemy taniec rozbierać na czynniki pierwsze, rozpisywać kroki tak, żeby za 50 lat ktoś mógł, jakiś instruktor na przykład – będzie taniec w zaniku, skorzysta z tych materiałów i będzie mógł nauczyć jakieś pokolenie następne. Warto też wspomnieć o pewnym zadaniu, które podjęliśmy się, czyli wybudowaliśmy zewnętrzny amfiteatr znowu będzie służył temu, że na tym zewnętrznym amfiteatrze będą mogły się odbywać duże wydarzenia. Tam do tysiąca osób będzie się mogło zgromadzić i scena będzie plenerowa, rozkładana, więc to również będzie dedykowane np. Zjazdom Karpackim, które Małopolskie Centrum Kultury Sokół przejęło od Związku Podhalan i od tego roku zjazdy karpackie – zacna impreza mająca swoje korzenie przed wojną to pomysł prezydenta Mościckiego. Odbyło się 5 takich zjazdów karpackich przed wojną, potem po wojnie. W ostatnich latach Związek Podhalan przywrócił do życia zjazd karpacki. Odbyło się znowu pięć zjazdów i teraz ten szósty zjazd już będziemy tu organizować, tu w Ludźmierzu.

Działalność instytutu będzie wspierała Rada Programowa złożona z naukowców i badaczy kultury karpackiej. Na jej czele stanie Beata Szydło:

Krzysztof Trebunia Tutka: To jest Rada Honorowa, będzie zajmowała się wspieraniem tego instytutu, nie tylko dobrą radą, ale też wskazywaniem kierunków badań. Będzie pewnie szukała kontaktów ze Słowakami, Węgrami, wszystkimi ludami, które zamieszkują Karpaty. Tutaj i współpraca ze Związkiem Podhalan, ale przede wszystkim współpraca z Ministerstwem Kultury i ludźmi, którzy zajmują się dziedzictwem niematerialnym. To wszystko oparte na konwencji podpisanej przez Polskę. Mam nadzieję, że ta współpraca rzeczywiście będzie międzynarodowa i będzie nam łatwiej w grupie, bo tak działa Unia Europejska. Tak działają te wszystkie komisje i też lista UNESCO jest uzupełniana o nowe wpisy, z reguły składane przez kilka państw. I tutaj mamy już pierwsze ścieżki przetarte. Mam nadzieję, że to będzie coś wielkiego dla kultury góralskiej, że z jednej strony ta praca u podstaw, edukacja, popularyzacja tej wiedzy, gromadzenie archiwów, nagrań, dokumentów, a z drugiej właśnie taka współpraca międzynarodowa i nadanie tej kulturze góralskiej takiego blasku światowego. W radzie są przede wszystkim ludzie, którzy już od wielu lat zajmują się taką tematyką. To są przede wszystkim naukowcy, etnolodzy, etnografowie, muzykolodzy, animatorzy kultury, ale też ludzie, którzy są artystami, popularyzują tę kulturę, edukują młodzież. Więc bardzo się cieszę, że ta moja pasja do nauczania muzyki góralskiej, do przekazywania tego wszystkiego, co jest ważne w naszej kulturze górali podhalańskich, tutaj będzie mogła znaleźć dobre miejsce na kultywowanie.

Idea budowy Dom Podhalan w Ludźmierzu pojawiła się w latach 60. ubiegłego wieku. Jego właściciel Związek Podhalan w Polsce, podupadający budynek zdecydował się przekazać w dzierżawę Małopolskiemu Centrum Kultury Sokół, który ma swoją siedzibę w Nowym Sączu:

Julian Kowalczyk: Dziękujemy za takiego dzierżawcę, dziękujemy za takiego bogatego naszego partnera, bo tak to rozumiem współpracę, że mając środki możemy dalej współpracować.

Radio Alex: Jakie miejsce będzie miał Związek Podhalan w tej nowej instytucji?

Julian Kowalczyk: Jak powiedziałem, jesteśmy organizacją społeczną, więc nawet utrzymanie tego obiektu byłoby dla nas kłopotliwe. Więc bardzo dobrze rozumiemy to, że mamy jeden poziom do własnej dyspozycji jako organizacja, ale na tyle wystarczający, że możemy jako Zarząd Główny tam się spotkać. Po obradować też możemy mieć własne biuro, co jest potrzebne przy tak dużej organizacji. I mało tego ludźmierski oddział też ma swój kąt. Ten jeden poziom osobno zamykany z osobnym wejściem pozwala nam mieć pełną autonomię w tym obiekcie, jakim jest już teraz budynek Instytutu.

Rozbudowa kultowego budynku, zwiększenie kubatury prawie o dwa tysiące metrów zdecydowanie zmieniła jego charakter:

Radio Alex: Jakie wrażenie robi ten budynek po przebudowie, bo on troszkę zmienił swój charakter.

Stanisława Trebunia-Staszel: To bardzo trudne pytanie, bo ja pamiętam właśnie – większość z nas – ten budynek w pierwotnej formie wznoszone przez działaczy Związku Podhalan. I tutaj wielkie zasługi mają państwo Kupowie. Natomiast jestem pod wrażeniem budynku, ilości pomieszczeń, pracowni takich warsztatowych też. Może troszeczkę ta bryła budynku zatraciła swój pierwotny, piękny charakter, ale może nie było innego wyjścia. Chodziło o to, żeby powiększyć tą przestrzeń. To wszystko jest dla ludzi, ale to tylko moja opinia.

Z Witoldem Kozłowskim, marszałkiem woj. małopolskiego, Piotrem Gąsienicą wicedyrektorem Małopolskiego Centrum Kultury Sokół, Krzysztofem Trebunią Tutką, członkiem rady programowej Instytutu, Julianem Kowalczykiem prezesem Związku Podhalan, Stanisławą Trebunią Staszel, członkinią Rady Programowej Instytutu rozmawiała Beata Denis-Jastrzębska.

Czytaj także: