Jutro protest obrońców zwierząt na Palenicy Białczańskiej. Organizatorzy przekonują, że konie padają tam z wycieńczenia
Widzimy się tam gdzie padają konie z wycieńczenia - nawołują członkowie DIOZ do udziału w proteście na Palenicy Białczańskiej, przeciwko wykorzystaniu transportu konnego do Morskiego Oka. Będzie miał on miejsce już jutro, w sobotę (22.08).

Szacowany czas czytania: 01:14
Jutro protest obrońców zwierząt na Palenicy Białczańskiej. Według organizatorów tam padają konie z wycieńczenia
Kilka tygodni temu organizacja zamieściła w mediach społecznościowych post o tym, że w lipcu zwierzę ciągnące fasiąg, padło z wycieńczenia.
O to, ile koni i z jakiego powodu straciło życie na tej trasie pytali dziennikarze w czasie konferencji w Starostwie Powiatowym w Zakopanem.
Wcześniej w tym miejscu przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ) spotkali się z władzami powiatu tatrzańskiego i szefostwem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Mówi dyrektor TPN, Szymon Ziobrowski.
Szymon Ziobrowski: 2009 – to był Jordek. Następnie pamiętam taki przypadek, kiedy jednemu z koni pękł łuk aorty. To było 2013 albo 2014 roku. I był jeszcze śmiertelny wypadek, wtedy, kiedy koń spłoszony przez śmigłowiec również padł. Natomiast te wszystkie pozostałe sytuacje to są potknięcia. Są to takie sytuacje, które są niezależne ani od konia, ani od fiakra, ale na pewno to nie jest taka sytuacja, że te konie padają z przeciążenia, nie mają siły. Najlepszym przykładem – ten koń, który ostatnio się potknął, on jest w dobrej kondycji i przeszedł badania. Jest to według mnie nadużywanie pewnych słów po to, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
Transport konny do Morskiego Oka. Odbyło się spotkanie DIOZ i TPN. Było gorąco, padły mocne słowa!