Już jesień w Tatrach, choć w kalendarzach jeszcze trwa lato. Coraz później robi się jasno i coraz szybciej ciemno
Jesień coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w Tatrach. Trawy i mchy rudzieją, wierzbówki przekwitają, poranki są coraz chłodniejsze, noc się wydłuża.

Szacowany czas czytania: 00:42
Już jesień w Tatrach, choć w kalendarzach jeszcze trwa lato. Później jasno, szybciej ciemno
Specjalnie dla Radia Alex, jesienny raport znad Czarnego Stawu przygotował leśniczy, Grzegorz Bryniarski. Jak mówi, w Tatrach trwa rykowisko. Odgłosy, które da się usłyszeć to jelenie.
Grzegorz Bryniarski: Jelenie ryczą, to nie niedźwiedzie. Nie dzwońcie, nie bójcie się, posłuchajcie tych potężnych odgłosów. Teraz już zimnawo, echo niesie. Poza wiecznym śniegiem, w wielkim kotle zostały jeszcze trzy malutkie płatki, tak, że przetrwały lato. I jeden wielki pod Rysami. Rzadki widok, przeważnie on zawsze topnieje. Tego roku maj był zimny, lipiec też był zimny. I mini lodowczyki, takie wieczne śniegi – jak my to nazywamy – zostały.