Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Już zauważono pierwsze krokusy w Tatrach

W zacienionych dolinach tatrzańskich próżno ich jeszcze szukać, ale już na nasłonecznionych zboczach można wypatrzeć pojedyncze sztuki.

krokusy w Tatrach
fot. Tatrzański Park Narodowy

Szacowany czas czytania: 01:43

Zaczynają się pojawiać pierwsze krokusy w Tatrach

W zacienionych dolinach tatrzańskich próżno ich jeszcze szukać, ale już na nasłonecznionych zboczach można wypatrzeć pojedyncze sztuki. Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego ma najświeższe wiadomości o zakwitających w górach krokusach.

Radio Alex: Był pan dzisiaj na Przysłopie Miętusim, można tam dotrzeć z Doliny Kościeliskiej. Czy są już krokusy?

Tomasz Zając: Tak, są już pojawiły się tydzień temu, w piątek pierwsze osobniki wyszły. Z każdym dniem jest ich coraz więcej, ale jeszcze trudno mówić, żeby to było masowe kwitnięcie, na to musimy poczekać. Myślę, że na Przysłopie Miętusim jeszcze tydzień, może półtora i wtedy rzeczywiście będzie ten efekt „wow”. Natomiast jeżeli chodzi o te znane polany, czyli Polanę Chochołowską, Kalatówki, no to myślę, że to jeszcze jest za wcześnie z racji tego, że w dolinach ten chłód utrzymuje się dłużej, ziemia jest cały czas zamarznięta, więc te masowe kwitnięcie pewnie to będzie ostatni tydzień marca albo pierwszy tydzień kwietnia.

Tatrzański Park Narodowy przygotowuje się do „najazdu” Turystów, którzy nie tylko będą chcieli podziwiać fioletowe kielichy tych wiosennych kwiatków, ale również je fotografować.

Tomasz Zając: Jak co roku werbujemy wolontariuszy, którzy mają uczestniczyć w akcji „Hokus krokus”, czyli będą patrole krokusowe, pewnie głównie na Polanie Chochołowskiej, na Kalatówkach. Prosimy wtedy turystów, żeby nie schodzić z oznakowanego szlaku turystycznego. Jeżeli ktoś zszedł, to wolontariusze zawracają, prosimy, edukujemy, żeby też nie kłaść się na krokusach i nie robić z bardzo bliska tych zdjęć, tylko z pewnej odległości. Po prostu, żeby nie niszczyć tych roślin.

Nieprzestrzeganie regulaminu Tatrzańskiego Parku Narodowego może grozić nie tylko pouczeniem, ale nawet grzywną.

fot. Tatrzański Park Narodowy
Autorka: Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA