Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Karta turysty w Zakopanem. Sukces czy porażka?

Szacuje się, że w weekend Zakopane mogło odwiedzić około 70 tysięcy turystów. Jak podaje tutejszy urząd miasta kartę turysty otrzymało 600 z nich.

default

Szacowany czas czytania: 01:50

Działa już karta turysty w Zakopanem

 To niezbyt wiele biorąc pod uwagę liczbę turystów, ale całkiem sporo jeśli weźmiemy pod uwagę, krótki czas przygotowania tego projektu

– mówi Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Karol Wagner: My hotelarze, sami jesteśmy trochę w powijakach, bo część z nas nie rozumie idei. Część z nas nie zna technikaliów i w związku z tym nie jesteśmy w stanie w wielkiej masie tej idei wspierać.

Radio Alex: Wydawać by się mogło, że sprawa jest prosta. Jest portal, na którym hotelarz się loguje, przez który może wpłacać taksę klimatyczną  i na tej podstawie może otrzymać QR kod, który przekazuje turyście.

Karol Wagner: Jest to jedna ze ścieżek w ramach oparcia się o aplikację, która służy do dystrybucji podatku turystycznego w stronę gminy, ale nie wszyscy z tej aplikacji korzystamy. Po pierwsze nie musimy, po drugie duże obiekty pracujące na dużych CRM-ach, czyli na systemach zarządzających hotelami, nie połączyły jeszcze swoich CRM-ów przez odpowiednie API z tą aplikacją. W związku z tym nie mają narzędzia, które umożliwia wystawianie karty turysty do swojego gościa. Także  technikalia zatrzymały część z nas w przyłączeniu się do tego projektu.

Miasto Zakopane od dłuższego czasu zachęcało zakopiańskie przedsiębiorstwa i różnego rodzaju instytucje do partnerstwa w tym projekcie. Obecnie partnerami karty turysty jest 60 podmiotów gospodarczych. Zdaniem Karola Wagnera jednak wiele z nich nawet nie wie o takiej inicjatywie.

Karol Wagner: A co najgorsze, nawet ci, którzy wiedzieli, że Karta Turysty jest w powijakach i ona faktycznie jakimś echem wybrzmi, to nie znają dostatecznie dobrze idei, nie potrafią się z nią utożsamić, nie wiedzą jak wartościowy jest to projekt na wielu płaszczyznach. W związku z tym niezbyt aktywnie się do niego przyłączają, co według mnie się oczywiście przełamie, ale jak zwykle każde tego typu rozwiązanie potrzebuje czasu.

Autorka:  Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA