Katastrofa śmigłowca TOPR. Mijają 32 lata od dramatycznego wypadku, który kosztował życie czterech ratowników
Dziś (11.08) mijają 32 lata od najtragiczniejszego zdarzenia w historii polskiego ratownictwa górskiego. W czasie lotu niosącego pomoc poszkodowanym, w katastrofie śmigłowca Sokół w Dolinie Olczyskiej śmierć ponieśli ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego: Janusz Kubica i Stanisław Mateja oraz piloci-ratownicy: Bogusław Arendarczyk i Janusz Rybicki.

Szacowany czas czytania: 00:54
Katastrofa śmigłowca TOPR. 32 lata temu w katastrofie „Sokoła” zginęło czterech ratowników
Tego dnia około godziny 13:00, Straż Graniczna zgłosiła wypadek dwóch zagranicznych turystek w rejonie Hali Gąsienicowej. W Tatry ruszył śmigłowiec TOPR.
Tuż po desancie z niewysokiego zawisu maszyny zauważono, że kierownik wyprawy Janusz Kubica leży na ziemi, a z tyłu głowy ma niewielką ranę. Natychmiast podjęto decyzję o odtransportowaniu go do zakopiańskiego szpitala.
Przy turystkach pozostali doktor Robert Janik, Roman Kubin, Rafał Mikiewicz i Mieczysław Ziach, Kubicy natomiast w śmigłowcu towarzyszył Stanisław Mateja.
Ostatni komunikat tej ekipy brzmiał: „lądujemy za 3 minuty, potrzebna karetka R. Chwilę potem – jak się okazało na skutek między innymi rozwarstwienia łopaty wirnika głównego – TOPR-owski „Sokół” uderzył z dużej wysokości w ziemię.
Stanisław Mateja-Torbiarz i Janusz Kubica spoczęli na zakopiańskim Pęksowym Brzyzku, Bogusław Arendarczyk został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, natomiast Janusz Rybicki w Skarżysku-Kamiennej.