Kolejny Zakopiański Festiwal Literacki zakończony. Na koniec rozdano nagrody. Kto je otrzymał? [ZDJĘCIA]
11. Zakopiański Festiwal Literacki zakończył się w niedzielę (26.07) uroczystą galą rozdania nagród. Jury musiało przeczytać i ocenić 40 książek. Spośród nich, do dwóch nagród wyłoniono 10 tytułów.

Szacowany czas czytania: 02:49
Kolejny Zakopiański Festiwal Literacki zakończony. Na finał rozdanie nagród
Nagrodę Mecenasa Zakopiańskiego Festiwalu Literackiego, przyznawaną por raz pierwszy otrzymał Stanisław Łubieński za książkę „Drugie życie czarnego kota”. To książka o relacji człowieka z dziką przyrodą w wielkim mieście, z wątkami autobiograficznymi.
Radio Alex: Ojciec był postacią dla pana bardzo ważną. Zresztą wspominał pan, że Tatry i Zakopane to też dzięki niemu. Niezwykle wzruszające jest to, że ma pan dzisiaj jego koszulę.
Stanisław Łubieński: Tata był prawdziwym fanem Tatr, wspinał się tutaj, kochał Tatry bardzo, więc myślę, że mi to przekazał. Zawsze o nim myślę, kiedy tutaj przyjeżdżam.
Radio Alex: Może napiszę pan książkę o przyrodzie z Zakopanego? Nie mówię tatrzańskiej specjalnie.
Stanisław Łubieński: No, to jest kuszące, ale ja uważam, że taka książka jak moja, ona musi się uleżeć przez bardzo wiele lat i trzeba mieć bardzo osobisty, długoletni stosunek do jakiegoś miejsca. Ja jeździłem do Zakopanego jako dziecko. Dużo spędzałem czasu w domu pracy twórczej Astoria, ale musiałbym tutaj trochę pomieszkać, żeby się zabrać za coś takiego. Ale kto wie, może w przyszłości.
Laureatem Literackiej Nagrody Zakopanego została Maryla Szymiczkowa. To pseudonim literacki małżeńskiego duetu Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego. „Szaleństwo i śmierć spłyną z gór” jest szóstym już tomem z całej serii kryminałów retro.
Radio Alex: Widziałam, że był pan wzruszony. Czy to znaczy, że mimo nominacji nie spodziewał się pan tej nagrody?
Piotr Tarczyński: No nie, nie spodziewałem się, dlatego, że ta książka jest jednak z zewnątrz. Żaden z nas nie jest rodzinnie związany z Zakopanem. Ja jestem z Krakowa, ale to jednak jest wciąż bardzo daleko. Tutaj były książki znacznie bardziej lokalne, znacznie bardziej stąd. Co więcej, byliśmy jedną książką gatunkową. Nie pracą naukową, nie pracą eseistyczną, tylko jednak takim gatunkiem rozrywkowym. Ale mimo wszystko kapituła postanowiła to docenić i jest nam z tego powodu bardzo miło, ale jesteśmy tym również zaskoczeni.
Swoją nagrodę przyznali również czytelnicy. Otrzymał ją Przemysław Pawlak za książkę pt. „Witkacy. Biografia”. Odbierając nagrodę zaapelował do władz Zakopanego, aby nie utrudniały życia osobom nieheteronormatywnym, umożliwiając im transkrypcję aktów małżeństwa.
Radio Alex: Takie dwie manifestacje właściwie padły dotyczące osób nieheteronormatywnych. Czy pan się jakoś odniesie do tego?
Łukasz Filipowicz: Wszyscy są w Zakopanem mile widziani. My nie oceniamy ludzi ani po orientacji seksualnej, ani po kolorze skóry, ani po pochodzeniu. Dla nas ludzie to są ludzie, szanujemy wszystkich, cieszymy się, że są u nas. Jeżeli byśmy mieli jakieś uprzedzenia, to na pewno by chociażby ten festiwal nie wyglądał tak, jak wygląda i nie ma z tym żadnego problemu. Natomiast to jest część jakiejś wielkiej polityki, do której ja się nie będę odnosił.
Zobaczcie zdjęcia z rozdania nagród podczas Zakopiańskiego Festiwalu Literackiego (fot. Maciej Jonek/Zakopiańskie Centrum Kultury):

