Konflikt na Krupówkach: część handlarzy kontra władze miasta. „Główna ulica musi być schludna i zadbana” – odpowiada włodarz
Handlarze z Krupówek chcą pozwać burmistrza Zakopanego. Powodem ograniczenia handlu w parku kulturowym. Miasto odpiera zarzuty, zwracając uwagę na konieczność utrzymania porządku na deptaku.

Szacowany czas czytania: 04:08
Będzie pozew? Konflikt na Krupówkach wchodzi w nowy etap
Część handlarzy wystawiających swoje stragany na reprezentacyjnym deptaku w mieście skarży się, że władze miasta ograniczają ich działalność zasłaniając się przepisami o parku kulturowym. Konflikt na Krupówkach eskaluje, bo handlarze zapowiedzieli wniosek do sądu przeciwko władzom Zakopanego. – Jest bezzasadny – odpowiada im krótko wiceburmistrz miasta.
Radio Alex: Zakopiańscy sprzedawcy chcą pozwać władze miasta, bo podobno nie mogą handlować tym, czym chcieliby handlować i nie mogą wystawiać swoich towarów na pas drogowy, który należy do miasta.
Bartłomiej Bryjak: Tak, mieliśmy ogromny problem przez ostatnie lata z tym, że niektórzy straganiarze wystawiali towar wszędzie dookoła na Krupówkach. Czasem były problemy z odśnieżaniem albo z przejściem przez Krupówki. Wyglądało to tragicznie. Później był wizerunek miasta w opłakanym stanie, był miś, który został viralem, który nagabywał przez lata turystów w sposób bardzo nachalny i nieelegancki. Były kapele romskie, których czasem było osiem i naraz grały w różnych punktach Krupówek. Dziś misia już nie ma, jest tylko miś oryginalny, kulturalny, dobrze wychowany, robiący sobie atrakcyjne zdjęcia i będący wizytówką Zakopanego. Z filmików z grającymi kapelami romskimi ostają się teraz tylko filmiki z uciekającymi pseudo grajkami.
Jak zapewnia wiceburmistrz Zakopanego, Bartłomiej Bryjak, miasto nie może dopuścić do sytuacji, w której traci kontrolę nad główną ulicą miasta.
Bartłomiej Bryjak: W pasie drogowym – pilnujemy, miasto ma gospodarza i nie może być tak, że niektórzy płacą wiele tysięcy czynszu za dzierżawę straganów na Krupówkach, utrzymują je we właściwy sposób, jak choćby sprzedający oscypki na Krupówkach, a obok ktoś za darmo pcha się, stoi również na tej ulicy, a miasto nie czerpie z tego korzyści. Nie było to dopuszczalne, dlatego musieliśmy zacząć pilnować również i Krupówek.

Parki kulturowe funkcjonują z powodzeniem również w innych miastach. Wszystko po to, aby zadbać o swoją markę. Zakopane nie chce być porównywane do Bangladeszu.
Radio Alex: Te pozwy będą jakby bezzasadne, bo wszystko to reguluje park kulturowy…
Bartłomiej Bryjak: Zdecydowanie tak. Park kulturowy funkcjonuje od 10 lat, nie jest to nowa uchwała i wszędzie w większości miast turystycznych, jak i dużych miast w Polsce, w Krakowie, w Sopocie, we Wrocławiu parki działają, a główne ulice są reprezentacyjne i również to samo musi być w Zakopanem. Nie możemy tolerować Bangladeszu, żebyśmy byli porównywani z krajami Trzeciego Świata w Zakopanem, bo w Polsce da się, żeby główne ulice były estetyczne.
Większość przedsiębiorców z Krupówek dostosowała się do zapisów parku kulturowego – twierdzą władze miasta. Tylko nieliczni mają z tym problem.
Bartłomiej Bryjak: Pozostali przedsiębiorcy nam bardzo pomagają. Praktycznie wszyscy się dostosowali do zapisów parku kulturowego, natomiast kilka osób i to w większości nie mieszkańców Zakopanego, tylko z ościennych gmin, chcą na Krupówkach robić handel według swoich zasad. I na pewno na to się nie możemy zgodzić, dlatego też pewnie są jakieś pozwy, których sąd będzie stwierdzał, kto ma rację. Natomiast orzecznictwo jest dość oczywiste i parki kulturowe funkcjonują od wielu lat, w wielu miejscach w Polsce. Raczej pewnie i tutaj liczymy na to, że dalej ta uchwała będzie obowiązywać.
Wiceburmistrz Zakopanego zapowiada, że miasto nie zatrzyma się w walce o porządek na Krupówkach. Handlarze muszą dostosować się do obowiązujących przepisów.
Radio Alex: Jeszcze jest sprawa tego, czym mogą handlować sprzedawcy. Czy to również uchwała o parku kulturowym reguluje?
Bartłomiej Bryjak: Tak, natomiast nieznany mi jest przypadek, żeby ktoś został ukarany za to, czym handluje. Najważniejsze dla nas jest to, żeby handlujący towar mieli w środku, wewnątrz straganu, wewnątrz fasiągu albo wewnątrz lokalu, a nie na zewnątrz, bo powoduje to, że te stragany, fasiągi później są bardzo nieestetyczne, bardzo nieeleganckie, a w większości i tak kamienice i stragany są na granicy, więc bardzo często naruszają gminny teren, nasz pas drogowy. Dlatego nie możemy do tego dopuszczać, Krupówkimuszą być schludne, czyste i zadbane i o to będziemy cały czas się starać.
Z wiceburmistrzem Zakopanego, Bartłomiejem Bryjakiem rozmawiała reporterka Radia Alex Beata Denis-Jastrzębska.
Czytaj także: