Koniec sezonu dla busów elektrycznych do Morskiego Oka. Zaprzęgi konne zostają
W Tatrach zakończy się sezon dla popularnych "elektryków" kursujących do Morskiego Oka, jednakże przewozy busami elektrycznymi mogą kontynuować się w zależności od warunków pogodowych. Decyzję tę potwierdziła Magdalena Zwijacz-Kozica z Tatrzańskiego Parku Narodowego, dodając że ewentualne kursy zostaną dostosowane do krótszych dni i wcześniejszego zmroku.

Szacowany czas czytania: 01:11
Koniec sezonu dla busów elektrycznych do Morskiego Oka
Po 16 listopada planowana jest przerwa techniczna związana z przeglądem gwarancyjnym czterech elektrycznych busów, które powrócą na trasę wiosną przyszłego roku. TPN obecnie przygotowuje formalności związane z obsługą przewozów na nadchodzący sezon.
W minionym sezonie „elektryki” cieszyły się dużą popularnością, przewożąc niemal 12 tysięcy pasażerów od maja. Największym zainteresowaniem cieszyły się trasy z Zakopanego do Włosienicy oraz bezpłatne przejazdy dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, osiągając średnią frekwencję na poziomie 75-80 proc.
Cztery 19-osobowe busy zakupione przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska za kwotę 3 mln 198 tys. zł kursowały od maja z Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN w Zakopanem do Włosienicy. Po Włosienicy podróż kontynuowana była zaprzęgami konnymi, a do Morskiego Oka prowadził 1,7-kilometrowy odcinek pieszy.
Fiakrzy będą kontynuować przewozy turystów zgodnie z obowiązującymi umowami również zimą. Trwają rozmowy dotyczące zmian, takich jak skrócenie trasy konnej do Wodogrzmotów Mickiewicza, które będą możliwe po pozyskaniu środków na zakup kolejnych elektrycznych busów.
Z kolei w lutym br. podpisane zostało porozumienie pomiędzy Ministerstwem Klimatu i Środowiska, dyrekcją TPN, władzami samorządowymi oraz Stowarzyszeniem Przewoźników do Morskiego Oka, mające na celu stopniową reorganizację transportu na tej popularnej trasie turystycznej.
Źródło: PAP