Kozi Wierch: wypadek turystki. Ponad 20 ratowników TOPR ruszyło na pomoc turystce [AKTUALIZACJA]
Ponad 20 ratowników TOPR ruszyło wczoraj na pomoc turystce, która spadła z Koziego Wierchu.

Szacowany czas czytania: 01:22
[AKTUALIZACJA 15.12]
Ratownikom TOPR udało się uratować turystkę, która wczoraj wieczorem spadła z Koziego Wierchu w stronę Doliny Pięciu Stawów Polskich. Kobieta miała spory uraz głowy i była nieprzytomna. W akcji brało udział ponad 20 ratowników, którzy korzystali także z dronów. Drony błyskawicznie dostarczyły niezbędne środki medyczne, nosze i pakiety grzewcze niezbędne do ogrzewania rannej kobiety. Dzięki temu już przed godziną 23 przekazano ją załodze Zespołu Ratownictwa Medycznego.
[PISALIŚMY WCZEŚNIEJ]
Kozi Wierch – akcja ratowników
Edward Lichota: O szesnastej z minutami turyści, którzy schodzili z Koziego Wierchu w stronę Doliny Pięciu Stawów, zauważyli spadającego turystę. Okazało się, że jest to kobieta. Żyje, ale jest w ciężkim stanie, nieprzytomna, oddychająca i w tym momencie prowadzona jest akcja ratunkowa, więc szczegóły to pewnie w dniu jutrzejszym. To już po ciemku nie uda się nam zadysponować śmigłowca. W akcji bierze udział w sumie ponad 20 ratowników, drony, ratownicy medyczni no także jest tu tak naprawdę walka o tą kobietę, żeby przeżyła.
Powiedział wczoraj (14.12) Radiu Alex Edward Lichota – ratownik dyżurny TOPR. Więcej szczegółów na temat finału akcji ratunkowej w dzisiejszych wiadomościach Radia Alex.
W Tatrach panują trudne, zimowe warunki. W wyższych partiach gór w wielu miejscach śnieg jest bardzo twardy – niezbędne są raki, czekan i kask, a przede wszystkim umiejętność posługiwania się tym sprzętem. Jedna zła decyzja może skończyć się niebezpiecznym upadkiem.
Ostrzeżenie przed „szklanymi górami”. Lepiej odpuścić wędrówkę w wyższe partie gór