Krokusy na Harendzie już kwitną. Sto lat temu zasadziła je tam żona Jana Kasprowicza [ZDJĘCIA]
Krokusy w ogrodach Muzeum Jana Kasprowicza na Harendzie pojawiają się nagle i szybko pokrywają fioletem strome stoki, na których wybudowano willę. Ten fenomen swego czasu badali nawet specjaliści.

Szacowany czas czytania: 01:08
Krokusy na Harendzie już kwitną. Sto lat temu zasadziła je tam żona Jana Kasprowicza
Do prawdy o tysiącach kwiatków, pokrywających zbocze udało się dotrzeć za sprawą dzienników żony poety – Marii. Mówi Piotr Kyc, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza.
Piotr Kyc: Prawda jest taka, że w latach 20. Maria Kasprowiczowa przy pomocy ludności miejscowej nasadziła dwa albo więcej tysięcy krokusów, sadzonek. No i te krokusy od tej pory tutaj pokazują się bardzo wcześnie. Ponieważ jest cieplej, są miejsca osłonięte od wiatru. Mamy je właściwie co roku w różnych miejscach.
Radio Alex: W tym roku obchodzimy 100-lecie śmierci Jana Kasprowicza i wydaje się, że one szczególnie intensywnie kwitną.
Piotr Kyc: Tak, no pewnie. Wolałby człowiek, żeby one zakwitły w sierpniu, ale niestety nic na to nie poradzimy. W sierpniu są inne kwiaty Kasprowicza, mianowicie nasturcje, które będziemy już niedługo w książeczkach sadzić, żeby były piękne już na początek sierpnia.
Radio Alex: W sierpniu, bo poeta zmarł 1 sierpnia właśnie.
Piotr Kyc: 1 sierpnia.
Szaleństwo krokusowe właśnie się zaczęło. Jeśli pogoda dopisze w weekend, będzie można je podziwiać w pełnej krasie.


