Radio Alex 105.2 FM Zakopane

Lady Kitchen: Dziś o miłości w kuchni. Na talerzu mamy przepyszne krewetki

 

Lady Kitchen poleca dziś krewetki! Sprawdźcie przepis

Instrukcja obsługi

W sklepach mamy do wyboru krewety surowe i gotowane. Surowe są szare, gotowane różowe. Są wersje obrane i w pancerzykach.

  • Jeśli kupicie wersję w pancerzykach, pamiętajcie, żeby je obrać i pozbawić układu pokarmowego. Po ściągnięciu pancerzyka najprościej oczyścić, robiąc nacięcie wzdłuż grzbietu – tam znajdziecie czarną żyłkę, którą należy wywalić.
  • Jeśli kupujecie krewetki mrożone, przed smażeniem czy innymi działaniami, należy je rozmrozić.

Rozmrażamy w lodówce. Żadne zalewania wrzątkiem, przelewanie ciepłą wodą na sitku. Niech roztopią się swoim tempem. Krewetki wymagają krótkiego, acz intensywnego smażenia. Jeśli zaczniecie smażyć krewetki w nieskończoność, to dostaniecie małe piłeczki kauczukowe, które będą idealne do trenowania odruchu żucia przez małe szczeniaczki, o ile się tkną.

Jak kupować krewety?

Jak kupujecie krewetki, to na opakowaniach spotkacie się różnymi oznaczeniami. Te oznaczenia to międzynarodowe standardy oznaczania rozmiaru krewetek. Podaje się ilość sztuk  na jednostkę wagi (funt lub kilogram).

  • Jeśli mamy krewetki w pancerzykach, to ich ilość określa się ilością sztuk na kilogram. Np. 16/20 oznacza, że w kilogramie zmieści się 16-20 całych, nieobranych krewetek. Niska liczba oznaczenia sugeruje większy rozmiar.
  • Jeżeli  są obrane, to ich rozmiar określa się ilością, która przypada na wagę wyrażoną w funtach (szt./lb).
  • W przypadku krewetek mrożonych, waga obejmuje również glazurę, którą pokryte są krewetki. Im wyższa liczba oznaczenia, tym więcej krewetek przypada na jednostkę wagową i są malutkie. Np. krewetki oznaczone 300-500 to małe krewetki koktajlowe.

Kupujcie w sprawdzonych sklepach. Jeśli kupujecie mrożone, sprawdzajcie, czy opakowania są nienaruszone, a krewetki nie są zbite w grudkę krewetkową, pokrytą lodami Grenlandii.

Na co zwrócić uwagę kupując świeże krewetki? Pancerzyk powinien być lśniący i nie może być lepki. Cała krewetka powinna być nienaruszona, czyli żadnych pęknięć na pancerzyku, luźno dyndającej głowy, czy brak części nóg. Mięso musi być jędrne i elastyczne. Podczas obierania, mięso musi łatwo odchodzić od pancerzyka. Zapach powinien być miły, delikatny i naturalny. Jeśli krewetki pachną intensywnie rybą, to oznacza, że poszły do krewetkowego raju już dawno temu i należy je omijać szerokim łukiem. No, chyba że jesteśmy masochistami i mamy nietypowe hobby – zwiedzanie oddziałów ratunkowych i sprawdzanie jak sobie radzą z zatruciem pokarmowym.

Moja ukochana wersja krewetek to smażone na maśle, z dużą ilością czosnku, chilli i pietruszką. Banalnie proste do przygotowania, szybkie i obłędne w smaku.

Potrzebujemy:

  • około 500 g krewetek ugotowanych, obranych (rozmrożonych)
  • 4 ząbki czosnku (przeciśnięte lub drobno posiekane)
  • 1 kawałeczek chilli (drobno posiekane)
  • ok 2 cm imbiru (starty na tarce)
  • 2 małe szalotki (drobno posiekane)
  • 4 łyżki masła
  • 2 łyżki oleju
  • około 100 ml białego wytrawnego wina
  • sól, pieprz
  • natkę pietruszki do posypania
  • grzanki z dobrej jakości pieczywa, do podania.

Przygotowanie:

Na dużej patelni rozgrzewamy masło i olej, dorzucamy szalotki, imbir i chilli. Jak szalotki się zeszklą, to dokładamy główne bohaterki. Smażymy około 2-3 minut na mocnym ogniu, dolewamy wino i dorzucamy czosnek. Smażymy kolejne 3-4 minuty. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem. Można skropić sokiem z cytryny.

Podajemy razem z grzankami, posypane natką pietruszki. Tak przygotowane krewetki, wraz z sosem, można wymieszać z ugotowanym makaronem i mamy gotowe danie obiadowe.

Posłuchaj audycji „Niedzielne Posiady”, tam cała rozmowa z Lady Kitchen.

Zobacz więcej przepisów Lady Kitchen w naszym portalu! Znajdziesz je TUTAJ