Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Lady Kitchen z inspiracjami na sylwestrową zabawę

Lady Kitchen to postać doskonale znana miłośnikom kuchni regionalnej na Podhalu. Jej pasja do gotowania i dzielenia się kulinarnymi odkryciami przyciąga rzesze słuchaczy audycji „Niedzielne Posiady”. Tym razem ma dla Was pomysły na przekąski, które doskonale sprawdzą się np. na "domówce", którą przygotowujecie z okazji sylwestrowej nocy.

fot Lady Kitchen

Szacowany czas czytania: 06:56

Zaczniemy jednak czymś, co nie jest przekąską ani przystawką „finger food”, wymaga trochę czasu ale kochają to danie prawie wszyscy. Potrawa, która wzbudza wiele dyskusji a każdy dom ma jedyny i słuszny przepis:

  • BIGOS

Sama potrawa swój początek zawdzięcza oszczędnej gospodyni, która nie chciała wyrzucać resztek mięsiw po świętach i dołożyła do tego kiszoną kapustę, zaś rzecz miała miejsce w XV w. i tej pory już nic nie było takie samo. Na początku, ponieważ nasi przodkowie uwielbiali polowania, przyrządzało się „bigos z wiwatem”. Było w nim mnóstwo dziczyzny i wszelkiego dobra, a rozrywka polegała na tym, że zalepiało się pokrywkę garnka ciastem. Wytwarzało się ciśnienie i po pewnym czasie pokrywka wybuchała. Według ówczesnych mistrzów kucharskich oznaczało to, że bigos jest gotowy. W dobrym tonie było zabieranie kociołka bigosu, jak szło się do sąsiada w odwiedziny. Potem odkryto, że powolne i długie gotowanie wzbogaca smak, a jak się bigos lekko przypali, to jest lepszy. Serio, przypalony chociaż raz bigos nabiera cudownego aromatu. Oczywiście mówimy tutaj o lekkim przypaleniu, a nie spaleniu garnka do połowy. Każdy region Polski charakteryzował się dodatkami do bigosu, a teraz nawet każdy dom ma swoją recepturę. Ja przedstawię wam moją, oczywiście jedyną i słuszną. Zanim zaczniemy gotować bigos, musimy mieć duży garnek z grubym dnem.

Składniki:

• 3 kg kapusty kiszonej
• 1,5 kg kapusty białej świeżej
• 0,5 kg karczku wieprzowego surowego
• 0,5 kg kiełbasy wędzonej
• 0,5 kg wędzonego, parzonego boczku
• 0,5 kg wołowiny surowej (ja używam łaty)
• 6 liści laurowych
• 10 ziaren ziela angielskiego
• 10 ziaren jałowca
• łyżkę ziaren pieprzu czarnego
• 0,5 litra czerwonego, wytrawnego wina
• 30 dkg suszonych grzybów
• 2 winne jabłka
• 0,3 kg suszonych śliwek
• 0,1 kg śliwek wędzonych – opcjonalnie

Przygotowanie:

Kiszoną kapustę przepłukuję zimną wodą i siekam. Do garnka z grubym dnem wlewam około 1 litra wody, dodaję przyprawy, chwilę gotuję i dorzucam kapustę. Gotuję do miękkości i dodaję kapustę białą. Nie martwcie się, że kwas i że się nie udusi. Przy tak długim gotowaniu uwarzy się spokojnie. Kapusty gotuję około godziny. W międzyczasie zalewam wodą grzyby suszone i chwilę namaczam. Odlewam wodę i zalewam znowu, gotuję grzyby na wolnym ogniu około 10 min siekam je i dodaję do garnka, wodę też wlewam do kapusty. Dokładam wędzony boczek, dwa rodzaje posiekanych śliwek i wędzoną kiełbasę. Mięsa przesmażam partiami, żeby je zrumienić. Pamiętajcie, że jak wrzucicie całość mięsa na patelnię, to puści dużo soków i zacznie się gotować, a nie przysmażać. Na patelnię po smażeniu mięsa wlewam wino i drewnianą szpatułką zdrapuję pozostałości po mięsie. Taką czynność zwiemy deglasowaniem i pozwala nam ona na zebranie całego smaczku. Wino z patelni przelewam do garnka. Dolewam wodę tak, żeby całość przykryć i gotuję w pierwszy dzień około 4 godzin na wolnym ogniu, mieszając raz na jakiś czas. Pod koniec gotowania dodaję jabłka. Na drugi dzień stawiam na ogniu na około 3 godziny. Gdyby się okazało, że bigos jest za kwaśny, to stare kucharki nauczyły mnie jednego fajnego sposobu – moczymy szklankę rodzynek w wodzie, jak namiękną gotujemy je chwilę i taki syrop z rodzynkami dodajemy do bigosu. Wierzcie mi, działa. Można dosłodzić miodem, jak ktoś nie lubi rodzynek.

Bigos gotuję 3 dni i mówię wam — warto się uzbroić w cierpliwość. Nie dodaję żadnych koncentratów. Pomidory nie były w Polsce znane, jak Pan Bigos rozpoczynał karierę. Nie dodaję też cebuli, bigos przechowujemy dość długo, a cebula lubi sobie skisnąć. Czasem dorzucam dziczyznę, kiełbasę z dzika lub mięso z jelenia, ale nie każdy lubi i poza tym to dość droga impreza.

  • TORTILLE Z KURCZAKIEM

Składniki:

• 4 tortille pszenne (kupcie taki rozmiar, jaką macie patelnię, uniwersalne są te 20 cm)
• starty ser (ja użyłam cheddara i resztki pleśniowego)
• pozostałe mięso z rosołu (jak nie mam, to używam gotowanej piersi z kurczaka)
• sos – możecie użyć gotowych sosów w stylu meksykańskim (czytajcie składy) lub wymieszać ulubiony keczup z czubrycą zieloną, przeciśniętym ząbkiem czosnku lub swoimi ulubionymi przyprawami
• kilka plasterków marynowanego jalapeno – jeśli nie lubicie pikantnych rzeczy, to możecie użyć drobno posiekanej czerwonej cebuli.

Przygotowanie:

1. Gotowaną pierś z kurczaka lub mięso z rosołu szarpiemy na mniejsze kawałeczki i mieszamy z sosem, który kupiliśmy lub zrobiliśmy.
2. Na średnim ogniu rozgrzewamy patelnię z grubym dnem. Nie używamy żadnego tłuszczu.
3. Na patelni układamy placek tortilli, posypujemy odrobiną startego sera, tak żeby pokrył całą powierzchnię, łącznie z brzegami. Na tym układamy mięso, cebulę lub jalapeno i posypujemy serem, sporą ilością sera, bo wszyscy wiemy, że ciągnący ser jest super. Przykrywamy drugą tortillą. Dociskamy, szczególnie na brzegach.
4. Smażymy 3-4 minuty z każdej strony, aż tortilla zacznie twardnieć lekko. Przewracamy pomagając sobie szeroką łopatką. Dzięki temu, że ser jest na obu tortillach, to tortilla ładnie nam się sklei i nie powinno się rozpaść.
5. Tortillę zsuwamy na deskę i kroimy na krzyż, a powstałe cztery trójkąty dzielimy na pół. Mamy osiem pysznych kawałków.

fot Lady Kitchen
  • GUACAMOLE

Jak wiecie, nie ufam internetom, ufam kucharzom i ludziom mieszkającym w danym kraju. Więc skoro guacamole to Meksyk, to trzeba było pomęczyć kogoś, kto się zna. Padło na znajomego, który ożenił się z Meksykanką. Krótka rozmowa pozwoliła mi zrozumieć, dlaczego nie przepadałam za awokado. Awokado nie lubi, jak się go miksuje, a ja jak nawiedzona traktowałam tego biedaka blenderem. Awokado lubi, jak się go rozciera tłuczkiem, widelcem lub w dużym moździerzu. Awokado lubi limonkę lub cytrynę – kwaśne powoduje, że awokado nie ciemnieje. Awokado ogólnie wszystko lubi.

Składniki: 

• 3 sztuki awokado Hass
• sok z jednej małej limonki
• pół posiekanej drobno cebuli czerwonej
• jeden średni pomidor, pozbawiony pestek
• ząbek czosnku
• ½ pęczka posiekanej kolendry
• kawałek papryczki chilli – jak ktoś nie lubi ostrego, to można pominąć
• sól, pieprz.

Przygotowanie:

Awokado przekrawamy i nożem wyciągamy pestkę. Łyżką przekładamy miąższ do miski i skrapiamy sokiem z limonki. Widelcem rozdrabniamy na pastę, w paście mają być kawałki awokado. Dodajemy drobno posiekaną cebulę, pomidora, kolendrę, przeciśnięty czosnek, sól i pieprz i pozostały sok z limonki. Mieszamy. Można do tego podać krakersy, chipsy, nachosy, dobry chleb, wyjeść łyżką, zawinąć w tortillę… Wszystko można.

fot. Lady Kitchen
  • LABNEH

Składniki:

• 1 litr jogurtu typu greckiego (używam dużego wiaderka z Mlekowity)
• 1 płaska łyżeczka soli
• 1 łyżka oliwy z oliwek.

Dlaczego nie używamy płynnego jogurtu naturalnego? Powód jest bardzo prosty – ekonomia. Z litra jogurtu typu greckiego zostanie nam około 400-500 g serka (w zależności od stopnia odsączenia). Jogurt naturalny płynny „przeleci” nam przez gazę i labnehu zostanie nam homeopatyczna ilość.
Gazę kupicie w każdej aptece, wystarczy metrowa i niejałowa.

Przygotowanie:

1. Jogurt mieszamy z oliwą i solą.
2. Sitko wykładamy gazą lub lnianą ściereczką.
3. Przelewamy jogurt na sitko.
4. Gazę zbieramy „do środka” tak, żeby zrobić zgrabny tobołek. Związujemy sznurkiem.
5. Labneh wieszamy nad zlewem, na kranie, niech sobie ocieka.
Labneh najlepiej zrobić wieczorem, wtedy może sobie wisieć przez noc i rano będzie gotowy. Ja zazwyczaj po 8 godzinach przenoszę labneh na sitko, nie odwijając z gazy, sitko stawiam na miskę i wsadzam do lodówki.
Po 12 godzinach labneh jest idealnie odsączony. Po 24 godz. można z niego robić kulki i obtoczyć w przyprawach, wsadzić do pojemnika i zalać oliwą.

fot Lady Kitchen

Posłuchaj audycji „Niedzielne Posiady”, tam cała rozmowa z Lady Kitchen.

Zobacz więcej przepisów Lady Kitchen w naszym portalu! Znajdziesz je TUTAJ.

Autor: Agnieszka Epler

REKLAMA