Radio Alex 105.2 FM Zakopane

Lawina śnieżna porwała jedną osobę. Trwa akcja TOPR [AKTUALIZACJA]

 

Lawina śnieżna porwała jedną osobę. Trwa akcja TOPR

TOPR: Turysta wyciągnięty spod lawiny jest w ciężkim stanie

Śnieżna lawina zeszła w niedzielę po południu w rejonie Kondrackiej Przełęczy porywając dwie osoby. Jedna z poszkodowanych osób nie została zasypana i nie poniosła obrażeń. Kolejna osoba została całkowicie zasypana i odnaleziona przez ratowników TOPR.

Rozmawialiśmy z ratownikiem dyżurnym TOPR Sebastianem Szadkowskim:

Sebastian Szadkowski: W dniu dzisiejszym około godziny 12:30 dotarło do TOPR zgłoszenie o lawinie, w której znajdowała się jedna osoba całkowicie zasypana. Po około 2 godzinach poszukiwania udało się tę osobę wykopać na powierzchnię i w trybie pilnym przetransportować do zakopiańskiego szpitala w stanie ciężkim.

Radio Alex: Kto powiadomił? Jak do tego wypadku doszło? Czy coś wiadomo? Czy to byli narciarze, czy piesi, turyści?

Sebastian Szadkowski: To byli piesi turyści, powiadomili świadkowie zdarzenia i niewspółuczestniczy zdarzenia, gdyż lawina porwała więcej osób, ale tylko jedna była całkowicie pod śniegiem. Warto też zaznaczyć, że to osoby znacząco przekroczyły dopuszczalne ryzyko. Warunki w górach są ciężkie, mimo ładnej pogody. Trzeba mieć duże doświadczenie w ocenie lokalnego zagrożenia lawinowego.

Radio Alex: Czy mieli ze sobą jakiś sprzęt lawinowy – detektor czy też plecak wypornościowy?

Sebastian Szadkowski: Nie, nie posiadali takiego sprzętu.

Radio Alex: W którym miejscu lawina zeszła i czy co wiadomo o stanie tego tego turysty? Bo rozumiem, że to jest turysta.

Sebastian Szadkowski: Lawina zeszła z rejonu Kondrackiej Przełęczy. Stan jest ciężki, walczą o jego życie.

Sebastian Szadkowski: Wczoraj były działania ratownicze polegającym na pomocy przy zejściu w skrajnie trudnych warunkach turyście, który znajdował się na Głównej Grani Tatr w rejonie Na Mułowej Przełęczy.
Na Kasprowym grupa kilkunastu młodych, trenujących sporty walki w fatalnych warunkach wyszła na trening na Kasprowy Wierch, z którego nie była samodzielnie w stanie zejść. W lekkich ubraniach, bez sprzętu. Powinni trenować na hali sportowej, a nie w terenie wysokogórskim. Akcja krótko trwała, bo oni byli na Kasprowym na wierzchołku, tam mamy 4 ratowników narciarskich, którzy momentalnie sprowadzili ich do ciepłego pomieszczenia góry. Byli ogrzani, napojeni i potem wspólnie razem zeszli do Murowańca.

Radio Alex: Jeszcze zapytam o warunki. Trzeci stopień zagrożenia – kto może, a kto nie, powinien wychodzić u góry w tym momencie.

Sebastian Szadkowski: Na pewno nie są to warunki dla niedoświadczonych turystów. Odradzamy jakiekolwiek wychodzenie w teren górski zagrożony lawinami. Są to warunki tylko dla ekspertów. Mimo zbliżających się bardzo słonecznych dni, te warunki będą naprawdę bardzo niebezpieczne.

Radio Alex: To jest ten świeży opad, który spadł na zmrożony śnieg. Nowy opad jest niezwiązany z podłożem?

Sebastian Szadkowski: To jest świeży opad. Ale głównym problemem też jest wiatr, który był bardzo mocny, bo nawet do 140 km/h, który przenosił śnieg w różne miejsca i chodzenie w górach wymaga teraz dużego doświadczenia i wyczucia tego problemu.

W rejonie Kopy Kondrackiej zeszła lawina. Jedna osoba jest pod śniegiem. Ratownicy TOPR przeszukują lawinisko. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowało na lawinisko śmigłowcem pięć grup ratowników i psy.

W Tatrach obowiązuje trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego. W wyższych partiach Tatr panują niebezpieczne warunki turystyczne. Na twardej, zlodowaciałej warstwie utworzyły się depozyty nawianego śniegu. Powoduje to niestabilność pokrywy śnieżnej i możliwość samoczynnego schodzenia lawin. Na szczytach opadom śniegu towarzyszy bardzo silny i porywisty wiatr.

Źródło: PAP, własne

Czytaj także: