L’Etape Poland by Tour de France w Zakopanem. Przed startem, spotkanie z Mają Włoszczowską
Ostatnie kilka dni (11-14.06) w Zakopanem to m.in. kolarskie święto w ramach amatorskich zawodów L’Etape Poland by Tour de France 2026.

Szacowany czas czytania: 03:03
Spotkanie z Mają Włoszczowską. To atrakcja, która poprzedziła L’Etape Poland by Tour de France w Zakopanem
Zanim jednak zaczęły się sportowe emocje Górna Rówień Krupowa ożyła za sprawą otwarcia wioski wyścigu. Wśród licznych atrakcji były m.in. Muzeum Tour de France, wystawa legendarnych koszulek, czy też rekreacyjny, rodzinny przejazd kolarski ze startem w pobliżu Centralnego Ośrodka Sportu (COS).
Odbyły się także spotkanie i przejażdżka z ambasadorami imprezy. Wśród nich była Maja Włoszczowska m.in. wicemistrzyni olimpijska z Pekinu i Rio de Janeiro oraz multimedalistka mistrzostw świata w kolarstwie górskim i maratonie. Zapytana dlaczego jej zdaniem to wydarzenie jest tak wyjątkowe, odpowiedziała m.in:
Maja Włoszczowska: Myślę, że marzeniem każdego kolarza amatora jest wystartować w Tour de France. To jest oczywiście – nie chcę mówić nieosiągalne, ale bardzo trudne. Natomiast możliwość wystartować w edycji imprezy amatorskiej firmowanej przez Tour de France daje tą namiastkę takiego poczucia udziału w wielkim tourze. Ponadto dzięki temu, że jest to wyścig brandowany Tour de France, myślę, że na starcie jest sporo osób z międzynarodowego środowiska, a więc jest to okazja do tego, żeby podyskutować sobie na temat wspólnej pasji z ludźmi z różnych stron świata, czego pewnie nie ma na innych imprezach. I pewnie też fajny początek do tego, żeby pomyśleć o starcie w tym głównym L’Etape Tour de France, który odbywa się tuż po tourze we Francji.
Pogoda nie do końca była udana, ale Włoszczowska nie obawiała się z tego powodu rezygnacji z udziału. Jej zdaniem prawdziwym sportowcom żadne warunki nie są straszne, a poza tym jednym z atutów była wyznaczona przez organizatorów trasa.
Maja Włoszczowska: Bardzo fajna trasa 106 kilometrów, 1600 metrów przewyższenia, więc jest naprawdę co jechać. Liczę na to, że będziemy mogli też podziwiać piękne widoki Tatr, że to nie będzie tylko zagryzanie kierownicy, jazda na maxa, ale także przynajmniej dla mnie na pewno jazda towarzyska i krajoznawcza, a przede wszystkim dużo dobrej zabawy.
W zawodach brali także udział ci, którzy na co dzień preferują górską wersję kolarstwa.
Maja Włoszczowska: Szosa brdzo dużo daje kolarzom MTB. Przykładem jest chociażby Tom Pidcock, który ściga się na co dzień na szosie, a potem przyjeżdża i walczy w zawodach cross country. Inny rodzaj przyjemności, inny rodzaj zabawy. Generalnie wolę MTB, jako że daje więcej takiego „funu” z pokonywania korzeni kamieni, całkowicie uciekam od cywilizacji, od betonu. Natomiast szosa z kolei daje takie fajne poczucie szybkości. Jazda w peletonie to jest naprawdę coś bardzo przyjemnego.
Przed wyścigiem wybitna zawodniczka zrobiła sobie malowniczą przejażdżkę.
Maja Włoszczowska: Ja się bardzo cieszę, że mogę jeździć w różnych miejscach, bo o ile jestem lokalną patriotką i uważam, że u mnie jest najlepiej, to tym bardziej się to docenia. Jak się pojedzie, pojedzie w inne miejsca. Wczoraj miałam okazję pojechać bardzo ładną trasę przez Słowację z podjazdem do Łapszanki, który naprawdę potrafi „wejść w nogi”, więc jest gdzie trenować i całkowicie rozumiem dlaczego mamy świetnych górali.
Dla przypomnienia – Tour de France zawodowców startuje roku 4 lipca. Panie, w tym z pewnością Ochotniczanka Katarzyna Niewiadoma-Phinney ruszą na trasę 1 sierpnia.
L’Etape Poland by Tour de France w Zakopanem: będą atrakcje dla mieszkańców. Jakie?