Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Likwidacja linii autobusowej. Mieszkańcy proszą o wsparcie

W planach jest likwidacja linii autobusowej numer 3 wysyłanej na trasę przez MZK. Mieszkańcy apelują o zmianę decyzji: tą linią wszyscy dojeżdżamy do szkoły, do pracy.

Likwidacja linii nr 3 w Nowym Targu
Fot. mzk.nowytarg.pl

Szacowany czas czytania: 01:45

Likwidacja linii autobusowej przesądzona?

Nie likwidujcie nam miejskiej komunikacji – apelują do MZK i władz gminy mieszkańcy Obidowej, Klikuszowej i Lasku. Autobus miejski linii nr. 3 pokonuje jedną z najdłuższych tras w tym rejonie. Codziennie wozi pracowników i uczniów do Nowego Targu. W tej sprawie skontaktowała się z nami mieszkanka Obidowej:

Chcą od stycznia zlikwidować linię numer 3. To świetnie służyło społeczeństwu, zarówno młodzieży, dzieciakom do szkoły, bo zarówno dzieci do podstawówki dojeżdżają, jak i do średniej do Nowego Targu. Wszyscy korzystamy z tego i bardzo byśmy chcieli dalej korzystać.

 

Mieszkańcy Obidowej i Klikuszowej przygotowują petycję w tej sprawie.

Jesteśmy za utrzymaniem wszystkich linii miejskich w gminie Nowy Targ – mówi Robert Chowaniec dyrektor MZK. I wyjaśnia, że przedsiębiorstwo jest jednostką budżetową utrzymywaną przez miasto Nowy Targ, które z kolei pozyskuje finanse na utrzymanie komunikacji między innymi z funduszy sołeckich.

Robert Chowaniec: Sprawa wypłynęła od władz gminy Nowy Targ, czyli wójta, że nasza usługa jest za droga. Gmina Nowy Targ płaci konkretnie za odcinek od ostatniego przystanku na terenie miasta aż do Obidowej.

Tańsze połączenie może zapewnić komunikacja wojewódzka w ramach Małopolskich Linii Dowozowych. Mieszkańcy twierdzą, że rozkład jazdy tych linii nie zaspokajałby ich potrzeb.

Kierowcy MZK to są naprawdę fajni ludzie, pomagają starszym, naprawdę super linia. My jednak się obawiamy tego, że po prostu zastąpią nas tymi małopolskimi liniami. Proponowany rozkład w ogóle się nie sprawdza, bo jest dużo mniej kursów, bo oni na razie proponują takie rozkłady. Jeśli kurs pierwszy ma być o czwartej rano, a druga propozycja to jest 6.25, ja nie zdążę do pracy.

Z mieszkanką Obidowej i dyrektorem MZK w Nowym Targu Robertem Chowańcem rozmawiała Beata Denis-Jastrzębska.

Autor B. Denis-Jastrzębska / oprac. B. Kubica-Kasperzec

REKLAMA