Małopolski Sejmik: opłata klimatyczna pobierana od turystów – nie będzie apelu w tej sprawie
Małopolski Sejmik nie wystosuje apelu w sprawie wprowadzenia możliwości ustawowej pobierania świadczenia turystycznego przez samorządy gminne. Dokument miał trafić mi.in. do parlamentarzystów i Rządu RP.

Szacowany czas czytania: 03:43
Małopolski Sejmik – opłata klimatyczna w gminach. Gorąca dyskusja
Zanim jednak do głosowania doszło, to już w przedpołudniowej części poniedziałkowej (23.02) sesji wywiązała się długa dyskusja. Jej powodem był wniosek o zdjęcie tego punktu z porządku obrad. Zgłosił go w imieniu klubu PiS radny Rafał Stuglik.
Jak powiedział, wniosek zrodził się m.in. z powodu braku konkretnej ustawy, braku wyliczeń ile pieniędzy z tytułu takich opłat otrzymają samorządy, a co gorsza – braku gwarancji, że te środki nie posłużą tylko i wyłącznie do „łatania budżetu”. Jego zdaniem nałożenie opłat nie przyniesie też spodziewanego ożywienia w turystyce
Rafał Stuglik: Bo przecież turysta, który się pojawia w hotelu, na miejscu, w restauracji, on swoją obecnością już wzmacnia ruch turystyczny, ponieważ pieniądze, które wydaje, zostają na miejscu w hotelach, w restauracjach, w sklepach. W tej chwili nie widzimy możliwości, aby tutaj Prawo i Sprawiedliwość poparło dodatkową opłatę pod rzekomym pretekstem wzmacniania z tych środków budżetów samorządów. To nie jest ta droga do ożywienia turystyki, gospodarki poprzez podwyższanie, pobieranie opłat.
Radna Patrycja Tocka przypomniała, że projekty ustaw są już złożone.
Patrycja Tocka: Projekty są złożone, dwa są poselskie, teraz trwają również prace w Ministerstwie Sportu i Turystyki, a nasz sygnał jest też po to, aby już teraz przed pracami puścić apel i nasze stanowisko, jakie jest w sprawie tej opłaty. Ponadto to nie jest dodatkowa opłata, ponieważ opłata miejscowa czy klimatyczna już istnieje, tylko jest ona uwarunkowana od warunków klimatycznych, krajobrazowych. Więc część gmin, tak jak Kraków, od 2015 roku, nie może pobierać tej opłaty ze względu na jakość powietrza.
Tu oburzył się radny Bogdan Pęk.
Bogdan Pęk: Wyszło na jaw, o co chodzi. Chodzi o to, żeby bankrutujący Kraków dostał około 100 mln dodatkowej kasy. A za co? Nie wiem. Trzeba powiedzieć, że Prawo i Sprawiedliwość będzie zawsze przeciwko dodatkowym, zbędnym podatkom. I nawet jak taka ustawa przejdzie, to również będziemy protestować. Mamy nadzieję, że jeżeli w Sejmie zostanie ona przeprowadzona, żeby ratować swoich kolegów w wielkich miastach, które bankrutują, no to wtedy być może prezydent to zawetuje i sprawa zejdzie.
Kolejni radni wyrażali swoje stanowiska za i przeciw.
Stanisław Pasoń: W żadnym wypadku, żadnych opłat. Ci ludzie przyjeżdżają, kupują, dadzą zarobić. Podatnicy płacą podatki. Patrzę na pana marszałka, patrzę tu na państwa z Platformy i z PiS-u. Mówię to jako mieszkaniec wsi. Nie może być. Weźmy się do roboty, niech się wszyscy wezmą do roboty. Ale żadnych dodatkowych. Jeżeli ktoś ma chęć, niech daje z własnej kieszeni.
Podkreślał Stanisław Pasoń. Radny Szczęsny Filipiak uważa natomiast, że w zamyśle tworzących wszystkie projekty ustawy środki z opłaty mają być przeznaczone wyłącznie na zmniejszenie utrudnień, jakie niesie nadmierny ruch turystyczny
Szczęsny Filipiak: Szanowni Państwo, popatrzcie na to, co się dzieje w Barcelonie, w Amsterdamie, w wielu miastach Europy. I Kraków wchodzi na tą ścieżkę już. Czy państwo tego chcecie czy nie, opłata turystyczna jest swoistym regulatorem tego, jak ta turystyka będzie bardzo uciążliwa dla mieszkańców. Po to są te pieniądze, po nic innego. I jeżeli nawet dziś nie zaapelujemy, jeżeli Sejm nie podejmie tej decyzji w nadchodzących miesiącach, to wcześniej czy później będziemy to robić. Obyśmy tylko nie robili tego za późno. Tak jak Barcelona i Amsterdam.
Po blisko 2-godzinnej dyskusji w głosowaniu uznano, że apel pozostanie w programie sesji. Późnym popołudniem, wrócono ponownie do szerokiej dyskusji nad projektem apelu. Ostatecznie w głosowaniu 15 radnych było za 18 przeciw, w wyniku czego dokumentu nie przyjęto.
A dla przypomnienia – za wprowadzeniem takich opłat są np. samorządy podhalańskie. Pozytywnie na ten temat wypowiadali się w Radiu Alex m.in. burmistrz Zakopanego i wójt gminy Kościelisko.
Najem krótkoterminowy i opłata miejscowa, PKL, hala lodowa, Nosal