Marsz Grubasa w najbliższą niedzielę. Wyruszą ze Szczawnicy
Michał Kościuszko to niezwykle pozytywnie zakręcona postać. Sam od lat walczy z poważną nadwagą . Po raz drugi organizuje Marsz Grubasa, po to by zaktywizować ludzi otyłych i zwrócić uwagę na problemy jakie niesie ze sobą ta choroba.

Szacowany czas czytania: 01:31
Kolejny Marsz Grubasa przed nami
Radio Alex: Ile trzeba ważyć albo od ilu kilogramów można wziąć udział w marszu grubasów?
Michał Kościuszko: Od trzech i pół kilograma. Noworodki mogą iść nawet jak dadzą radę. Założenie marszu grubasa nie polega na tym, żeby dyskwalifikować chudych, bo to nie o to chodzi. Nie ma jakiejś, nie wiem, dolnej granicy czy górnej granicy. Każdy, kto chce. Bardziej, to się wzięło od tego, że ja byłem, czy dalej jestem tym grubasem, ja sobie idę, a to, że zrzesza wokół siebie ludzi, którzy są otyli bądź nie są otyli, bądź mają pasje gór lub chodzenia po nich – no to jest już inna kwestia. Idea jest taka, żeby mobilizować się do ruchu i że niezależnie od tego, czy ktoś jest chory, czy za dużo waży, jeżeli czuje się tylko na siłach, to warto się ruszać. Ruch to zdrowie.
Tym razem trasa będzie wiodła malowniczym brzegiem Dunajca.
Michał Kościuszko:Wybrałem trasę ze Szczawnicy pod Czerwony Klasztor. Szczawnica zawsze była bliska mojemu sercu i teraz uważam, że ten okres wczesno jesienny, powiedziałbym jest to idealny czas i taki najpiękniejszy moment, żeby się tamtędy wybrać.
Radio Alex: Jaka długa to będzie trasa?
Michał Kościuszko: 11 kilometrów jest w jedną stronę.
Radio Alex: Powrót też pieszo?
Michał Kościuszko: Proponuję ludziom, żeby po prostu jak będą tylko mieli ochotę, nie będę się śmiał, jeśli sobie wrócą tratwą.
Z Michałem Kościuszko organizatorem Marszu Grubasa rozmawiała reporterka Radia Alex Beata Denis-Jastrzębska.
Czytaj także: