Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Mimo apeli strażaków wciąż w całym regionie płoną trawy

Niestety nie pomagają apele służb i w majówkę znowu płonęły trawy. W jednym przypadku ogień przeniósł się także do lasu.

płoną trawy
fot. OSP Białka Tatrzańska

Szacowany czas czytania: 01:17

Strażacy proszą, apelują, a i tak co chwilę płoną trawy

Zawiadomienie wpłynęło do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem w piątkowe (1.05) popołudnie. Dyżurny operacyjny otrzymał zgłoszenie o zadymieniu na granicy Białki Tatrzańskiej oraz Gronia. Do akcji ruszyli tamtejsi strażacy-ochotnicy, na miejsce skierowano również fajermanów z Leśnicy-Gronia i z Gronkowa oraz strażacy z komend powiatowych z Nowego Targu i Zakopanego.

Kolejny pożar traw gaszono tego samego dnia wieczorem. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji przypomina:

Roman Wieczorek: Zgonie z przepisami kodeksu wykroczeń, a także ustawy o ochronie przyrody, za wypalenia traw grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna. Gdy podczas wypalania dojdzie do zagrożenia życia ludzi lub mienia w dużych rozmiarach, czyn taki może zostać sklasyfikowany jako przestępstwo, za które może grozić nawet do 10 lat więzienia.

Tu trzeba dodać, że wysokość wspomnianej przez rzecznika tatrzańskich policjantów grzywny to nawet 30 tysięcy złotych. Wcześniej było to maksymalnie 5 tysięcy złotych. No i trzeba przypomnieć, że do tych obowiązujących obecnie 30 tysięcy można „dołożyć” kolejne kary finansowe w przypadkach, gdy popełnione zostanie jednocześnie kilka wykroczeń. Tu za każde z nich może być doliczone od 1 000 zł do 6 tys. zł.

Zaostrzone przepisy m.in. w tej sprawie weszły w życie 2 stycznia 2026 roku, w ramach nowelizacji kodeksu wykroczeń.

fot. OSP Białka Tatrzańska
Autorka: Joanna Koczyńska-Chmiel

REKLAMA