Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Msza Święta na szczycie. To kolejne spotkanie przyjaciół na Kasprowym Wierchu [ZDJĘCIA]

Piękna pogoda towarzyszyła w sobotę 18. Spotkaniom Przyjaciół na Kasprowym Wierchu, które w tym roku Radio Alex objęło swoim patronatem.

Msza Święta

Szacowany czas czytania: 03:40

Marek Gajewski, współorganizator tego wydarzenia na „Świętej Górze Narciarzy” przypomniał skąd wziął się pomysł organizacji tego wydarzenia

Marek Gajewski: 19 lat temu, z okazji końca pracy babci kolejki starej, postanowiliśmy z Rafałem Sonikiem uczcić tę okoliczność i wymyśliliśmy, że może będzie to Msza Święta na Kasprowym, która zgromadzi brać narciarską. Udało się, ponieważ się bardzo udało. W związku z tym rok później również powtórzyliśmy. No i w ten sposób powstała kolejna świecka tradycja. Msza dla mnie znaczenie ma olbrzymie, ponieważ to jest ten jeden moment, kiedy już swoje narty powiesiłem na kołku, a mam jeszcze możliwość raz w roku popatrzeć na twarze i sylwetki ludzi, z którymi tutaj spędziłem mnóstwo, mnóstwo, mnóstwo czasu. Kiedyś sobie policzyłem na prywatny użytek, byłem co najmniej tysiąc razy na nartach na Kasprowym. To samo przez siebie mówi, że do takiego miejsca i do takich okoliczności ma się sentyment ogromny.

Msza św. odprawiona na szczycie Kasprowego Wierchu gromadzi rzeszę osób z różnych stron naszego regionu. Dla pani Elżbiety Dziób z Rabki to wydarzenie jest bardzo ważne chociażby ze względu na przybywających na nie ludzi.

Elżbieta Dziób: Spotykają się tu wszyscy ludzie gór, narciarze, wspinacze, ratownicy, przewodnicy, wszyscy miłośnicy gór. Wszyscy, którzy kochają góry, a w szczególności jest bliski im Kasprowy. Jest takie przekonanie, że w górach człowiek jest bliżej nieba. I to nie chodzi o fizyczność. Zostawiamy w dolinach nasze kłopoty, nasze troski, a tutaj czujemy się wolni, swobodni i możemy hołdować takim uczuciom jak przyjaźń, miłość, szacunek do drugiego człowieka. A wszystko to jeszcze otoczone jest przepiękną naturą.

Wspomina tu także tych, którzy zginęli w górach. Wśród nich Macieja Berbekę.

Elżbieta Dziób: To są moje bardzo, bardzo osobiste wspomnienia, bo chodziłam w Himalajach z Maćkiem Berbeką, który zresztą już nie żyje 13 lat, zginął na narodowej wyprawie na Broad Peaku. No i myślę, że zbratanie właśnie następuje w górach. Tam człowiek pokazuje, kim jest naprawdę. Dużo by mówić, ale te rocznice jak gdyby są też upamiętnieniem Maćka Berbeki. Zresztą my czcimy w inny sposób, bo spotykamy się co roku w rocznicę jego zaginięcia w Murowańcu. Cała grupa ludzi, których prowadził w Góry Wysokie. Byliśmy też pod Broad Peakiem, żeby złożyć mu tam hołd. Więc te spotkania tu na Kasprowym, są tak, jak gdyby kolejnym złożonym hołdem.

Z Nowego Targu natomiast na Kasprowy Wierch po raz kolejny przyjechała Barbara Bibro

Barbara Bibro: Zakończenie sezonu w pewnym sensie narciarskiego. Spotykamy się na najwyższym szczycie. Dawniej przy dzwonie, teraz mówimy, że przy stacji meteorologicznej. Jak jest piękna pogoda i przyjaciele gór się spotykamy. Jeździmy cały sezon, mijamy się, rozmawiamy, pijemy kawę, herbatę (…) Chcę porozmawiać z przyjaciółmi, z kolegami, podsumować kolejny sezon, kolejny 19. Akurat od pierwszej mszy na Kasprowym zaczęłam jeździć w Tatry i to było na koniec sezonu. Byłam na tej pierwszej mszy. Jestem zachwycona. Są tak sympatyczni ludzie kochają sport. Gdzie jedziesz, staniesz. Piękne widoki. No i dostaje się takiej energii.

Dla pana Adama z Klikuszowej była to czwarta wyprawa na spotkania Przyjaciół Kasprowego Wierchu

Adam: Za pierwszym razem sąsiedzi nas zaprosili ze Związku Podhalan, spotkać się, zobaczy coś, wyrwać się z domu i z ludźmi się właśnie widzieć. W sumie czwarty raz jestem i czwarty krzyżyk tu robię. W tym roku jest drzewo życia.

Po mszy świętej odprawionej przez kardynała Grzegorza Rysia zaśpiewał Chór Św. Marcina, a podczas poczęstunku zagrała kapela „Dusa”.

W sobotę metropolita krakowski gościł również w Pieninach, gdzie w Sromowcach Wyżnych poświęcił łodzie flisackie. Ks. kardynał Ryś tu także odprawił mszę św.  – tym razem w intencji udanego i bezpiecznego 194. sezonu spływu przełomem Dunajca.

Autorka: Joanna Koczyńska-Chmiel

REKLAMA