Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Na szlakach w Tatrach przydadzą się raczki. Wieje też halny

Na szlakach w Tatrach wciąż zima. Wybierając się w góry trzeba pamiętać o zabraniu odpowiedniego sprzętu - radzi Przemek Sobczyk, przewodnik tatrzański, narciarz i biegacz wysokogórski.

Na szlakach w Tatrach
fot. Przemysław Sobczyk

Szacowany czas czytania: 01:17

Na szlakach w Tatrach trzeba nadal uważać

Przemysław Sobczyk, przewodnik tatrzański, narciarz i biegacz wysokogórski, był dzisiaj (6.05) w Tatrach i specjalnie dla czytelników naszego portalu przygotował kilka cennych rad. Posłuchajcie:

Przemysław Sobczyk: Od rana sporo słońca nad Tatrami, ciepło, wieje wiatr  halny, ale troszkę złagodniał. W nocy wiało ponad 100 kilometrów na godzinę, w tej chwili porywy są dużo, dużo słabsze. Piękny dzień na spacery, jednak wybierając się gdziekolwiek w Tatry należy pamiętać, że wciąż zalega gruba pokrywa śniegu i nawet nisko, w reglu dolnym czy górnym występują oblodzenia, co utrudnia wędrówkę. Warto zabrać na niżej położone szlaki: raczki kije dla złapania równowagi, a powyżej 1500-1600 metrów nad poziomem morza mamy regularną zimę. Pomimo tego, że jest ciepło śnieg jest ciężki i mokry. Bez raków ani rusz i czekana i oczywiście umiejętności poruszania się w nim. Nawet wybierając się na Kasprowy, gdzie w tej chwili proszę pamiętać kolej jest nieczynna, górny budynek jest zamknięty, nie można tam skorzystać ani z toalety, ani z restauracji, nawet na tym Kasprowym trzeba mieć ze sobą zimowy sprzęt. Przejście przez las od Myślenickiej Turni może nam nastręczyć sporo trudności. Gdzieniegdzie jeszcze mamy krokusy, coraz więcej pierwiosnków  i czekamy na pierwszą prawdziwą burzę wiosenną, która przeleje ten śnieg i spowoduje, że on bardzo szybko zniknie.

Autorka: Joanna Koczyńska-Chmiel

REKLAMA