Nadchodzi 31. rocznica wypadku śmigłowca TOPR
11 sierpnia przypada rocznica wypadku śmigłowca TOPR. W 1994 roku o godz. 13.17 miało miejsce najtragiczniejsze zdarzenie w historii polskiego ratownictwa górskiego. W czasie niosąc pomoc poszkodowanym w katastrofie śmigłowca Sokół w Dolinie Olczyskiej śmierć ponieśli ratownicy TOPR: Janusz Kubica i Stanisław Mateja oraz piloci-ratownicy: Bogusław Arendarczyk i Janusz Rybicki.

Szacowany czas czytania: 01:09
Rocznica wypadku śmigłowca TOPR – 11 sierpnia
Tego dnia około godziny 13. Straż Graniczna zgłosiła wypadek dwóch zagranicznych turystek w rejonie Hali Gąsienicowej. W Tatry ruszył śmigłowiec TOPR. Tuż po desancie z niewysokiego zawisu maszyny zauważono, że kierownik wyprawy Janusz Kubica leży na ziemi, a z tyłu głowy ma niewielką ranę. Natychmiast podjęto decyzję o odtransportowaniu go do zakopiańskiego szpitala.
Przy turystkach pozostali doktor Robert Janik, Roman Kubin, Rafał Mikiewicz i Mieczysław Ziach, Kubicy natomiast w śmigłowcu towarzyszył Stanisław Mateja.
Ostatni komunikat tej ekipy brzmiał: lądujemy za 3 minuty, potrzebna karetka R.
Chwilę potem – jak się okazało na skutek m.in. rozwarstwienia łopaty wirnika głównego – toprowski „Sokół” uderzył z dużej wysokości w ziemię.
Stanisław Mateja-Torbiarz i Janusz Kubica spoczęli na zakopiańskim Pęksowym Brzyzku, Bogusław Arendarczyk został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, natomiast Janusz Rybicki w Skarżysku-Kamiennej.
Cała czwórka była pasjonatami gór oraz swojej pracy, a ratując zdrowie i życie wielu osobom przeszła do historii służby. O Stanisławie Matei tak we wspomnieniach piszą jego koledzy
Idealny model ratownika opracował przed laty Mariusz Zaruski. To chyba Staszek byłby najbliższy charakterologicznie temu ideałowi.
Czytaj także: