Nadeszła susza, za rok może być gorzej. Małopolskie gminy mają kłopoty z wodą
W lipcu i sierpniu kilka gmin w Małopolsce zwróciło się do mieszkańców z prośbą o oszczędne gospodarowanie wodą. W Mszanie Dolnej wprowadzono nawet czasowe ograniczenia w poborze wody z gminnego wodociągu.

Szacowany czas czytania: 02:00
Nadeszła susza
Powodem ograniczeń w Mszanie Dolnej było wyschnięcie tutejszego potoku, w którym znajduje się ujęcie wody dla tego obszaru. Niski stan wód w górskich potokach możemy obserwować na co dzień – wystarczy pójść na spacer.
Paweł Parzuchowski: W zasadzie tylko jeden miesiąc, czyli tegoroczny lipiec okazał się być bardziej mokry, niż wynika to z normy. Po za tym każdy z tych 11 miesięcy poprzednich był suchy. Tak naprawdę opady stanowiły połowę czwartej takiej zwykłej normy dla Zakopanego czy Kasprowego Wierchu. I to się kumuluje. Tym bardziej, że temperatura też w każdym miesiącu jest wyższa niż wynika to ze średniej, więc i parowanie jest większe.
Opady są punktowe, lokalne. Nie ma tak jak dawniej, jednolitych stref opadowych, które obejmowały duże obszary. No i wszystko na to wskazuje, według badań naukowców, że taki trend będzie się pogłębiać w najbliższych latach. Obserwujemy to, że coraz więcej osób w różnych miejscowościach i podhalańskich, i sąsiednich, ma problemy z dostępnością wody. Wody gruntowe również obniżają swój poziom.
Sytuację mogłaby uratować zima z obfitymi opadami śniegu. Taka jakiej już dawno nawet w Tatrach nie było.
Paweł Parzuchowski: Czekamy przede wszystkim na śnieżną zimę, aby te zapasy śniegu zmagazynowały wodę przez cały okres zimowy i w maju, czerwcu uwalniały stopniowo do rzek, które wtedy i na nizinach przyniosą większe stany. Natomiast jeżeli będzie kolejna sucha zima i nie będzie większych opadów, dłuższych opadów, to będziemy mieli naprawdę duży kryzys w przyszłym roku.
Radio Alex: A czy jest coś, co wskazywałoby na to, że zima będzie taka prawdziwa w tym roku?
Paweł Parzuchowski: Może statystyka? Skoro dwie ostatnie były słabe, no to musi przejść w końcu taka solidna, śnieżna, może niezbyt mroźna, ale śnieżna zima.
Z Pawłem Parzuchowskim, kierownikiem stacji meteorologicznej na Równi Krupowej w Zakopanem, rozmawiała reporterka Radia Alex Beata Denis-Jastrzębska.
Czytaj także: