Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta w Nowym Targu. Jej przebieg był bardzo burzliwy
Za nami Sesja Nadzwyczajna Rady Miasta Nowy Targ. Choć wczorajsze obrady zamknęły się w zaledwie pięciu punktach i dwóch (nie licząc przyjęcia porządku obrad, zgłaszanych poprawek oraz wniosku formalnego) głosowaniach, przyniosły istotne zmiany dla dotychczasowego “układu sił”, czy podejścia do realizacji południowej obwodnicy.

Szacowany czas czytania: 10:07
Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta w Nowym Targu. Jej przebieg był bardzo burzliwy
Jak u Hitchcock’a – zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie tylko rosło. O tym, że wczorajsza sesja będzie przebiegać w gorącej atmosferze pisaliśmy już wcześniej.
Obwodnica Nowego Targu: gorąco wokół budowy. „Chcą sobie przypisać zasługi”
W programie sesji znalazły się bowiem dwa budzące emocje punkty – głosowanie nad zmianą w prezydium oraz podjęcie uchwały w sprawie poparcia przez Radę Miasta zmodyfikowanego wariantu budowy południowej obwodnicy miasta.

Trzęsienie ziemi w prezydium
Idąc porządkiem chronologicznym – na ręce przewodniczącego Rady Miasta Jana Sięki (Nowy Targ dla Mieszkańców) trafiły pisma podpisane przez trzynastu radnych z wnioskiem o odwołanie przewodniczącego Rady Miasta oraz wiceprzewodniczącego Macieja Fryźlewicza (Nowy Targ dla Mieszkańców). Wniosek ma zostać poddany pod głosowanie na następnej sesji, niemniej wyniku możemy się spodziewać (większość w nowotarskiej radzie stanowi głos jedenastu radnych).
W trakcie wczorajszych obrad rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta złożył radny Szymon Fatla reprezentujący klub “Razem Nowy Targ”. W krótkiej dyskusji poprzedzającej głosowanie nad wnioskiem głos zabrał Maciej Tokarz, który doceniając dotychczasową pracę wiceprzewodniczącego zapytał o powód podjętej decyzji. Motywacją okazało się być niezadowolenie ze współpracy w dotychczasowym składzie osobowym prezydium.
Szymon Fatla: Nie jestem zadowolony na ten moment ze współpracy w takim składzie osobowym prezydium. W związku z tym po prostu chcę zrezygnować na ten moment z pracy prezydium. Oczywiście jestem otwarty na państwa decyzje, na państwa propozycje, natomiast na ten moment w prezydium, w tym składzie, biorąc pod uwagę i rozpad koalicji pomiędzy dwoma klubami, jak i biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, po prostu nie czuję się komfortowo w tym miejscu. Dziękuję.

Złożony wniosek został przyjęty większością głosów w stosunku: dwanaście “za”, jeden “przeciw”, sześć “wstrzymujących się”.
Decyzja jest pokłosiem m. in. zerwania zawiązanej po Wyborach Samorządowych 2024 koalicji “Razem Nowy Targ” z “Nowy Targ dla Mieszkańców”. Oba ugrupowania wystawiły do wyborczego wyścigu własnych kandydatów na urząd burmistrza. Do drugiej tury dostał się Maciej Tokarz (Nowy Targ dla Mieszkańców), który mimo otrzymanego poparcia ze strony dotychczasowego kontrkandydata Bartłomieja Garbacza (Razem Nowy Targ), przegrał na ostatniej prostej z Grzegorzem Watychą (będącym burmistrzem od 2014 roku).
Mimo porażki wspomniane komitety wyborcze zachowały formułę współpracy w nowej kadencji, która zaowocowała kruchą (bo jednoosobową) większością w trakcie kolejnych głosowań. Stan rzeczy utrzymywał się do początku grudnia ubiegłego roku, gdy radni “Razem Nowy Targ” poinformowali w wydanym oświadczeniu, że “dotychczasowa formuła współpracy koalicyjnej w Radzie Miasta Nowy Targ się wyczerpała”. Kością niezgody wśród koalicjantów była sprawa południowej obwodnicy miasta i zarzuty jakie w tej sprawie swoim byłym partnerom wysuwali radni “Nowy Targ dla Mieszkańców”.
W związku z zaistniałą sytuacją i wynikami kolejnych głosowań, których przyjęcie zdaje się sprawą przesądzoną – pojawia się konieczność wyboru odświeżonego składu prezydium. Najbardziej oczywistymi kandydatami do roli nowego przewodniczącego Rady Miasta są Grzegorz Luberda (przewodniczący w minionej kadencji) i Szymon Fatla, który wedle postanowień anulowanej koalicji miał rotacyjnie wymienić się funkcją z Janem Sięką w połowie kadencji.
Południowa obwodnica miasta – krótka historia „kompromisu”
Budowa południowej obwodnicy jest żywym tematem w mieście od kilku lat. Powstanie “nowej zakopianki” istotnie wpłynęło na ruch samochodowy w regionie. Likwidacja dotychczasowego “wąskiego gardła” w rejonie Klikuszowej i Niwy przeniosła znaczący ruch samochodowy do centrum Nowego Targu oraz na granicę z Gminą Szaflary. Jedną z recept na powstały problem ma być inwestycja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad realizowana w ramach “programu budowy 100 obwodnic na lata 2020-2030”. Mowa o południowej obwodnicy Nowego Targu, która jak wskazuje na swojej stronie internetowej GDDKiA ma: “wyprowadzić ruch tranzytowy, jaki koncentruje się w mieście, pozwalając na wyprowadzenie ruchu dalekobieżnego, często turystycznego, na drogę krajową nr 49 w kierunku Białki Tatrzańskiej i granicy ze Słowacją, z ominięciem miasta”.
W tej sprawie inwestor przedstawił trzy warianty, wskazując ostatni jako najbardziej preferowany ”biorąc pod uwagę kwestie społeczne, środowiskowe, techniczne i ekonomiczne”. Zaprezentowana trasa wykorzystuje korytarz zarezerwowany przez miasto Nowy Targ w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego – na długości ponad 4 kilometrów zaplanowano dwujezdniową drogą, z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku.

Pomysł spotkał się z krytyką mieszkańców, którzy złożyli w tej sprawie petycję podpisaną przez dwa tysiące osób.
Nie zaprzeczając konieczności budowy nowej drogi, z oburzeniem spotkał się pomysł wytyczenia obwodnicy zaproponowanym śladem, dla którego nie opracowano realnych alternatyw. Sprzeciw wywołała także m. in. degradacja atrakcyjnych terenów rekreacyjnych miasta, wzrost hałasu w pobliżu osiedli mieszkaniowych, czy poprowadzenie jezdni na nasypie ziemnym, który blokowałby dotychczasowe korytarze komunikacyjne.
Jako możliwe rozwiązanie powstałego impasu wskazywano tzw. “czwarty wariant” – uwzględniający głos społeczeństwa, którego obowiązek opracowania został nałożony na GDDKiA. Przedstawione ze strony inwestora i strony społecznej pomysły przesunięcia obwodnicy w kierunku południowym, prowadzące za rezerwatem przyrody “Bór na Czerwonem”, spotkały się jednak z oporem Gminy Szaflary. Plany dodatkowo zdaje się unieważniać powiększenie w ubiegłym roku terenu rezerwatu i otaczającej go otuliny.

Po tygodniach zastoju w temacie, przyspieszenie mogliśmy obserwować w ostatnich dniach. Będący zarzewiem przywoływanego konfliktu między “Nowy Targ dla Mieszkańców” a “Razem Nowy Targ” wariant “kompromisowy”, opracowany przez Bartłomieja Garbacza, został przyjęty przez Zarząd i Radę Powiatu Nowotarskiego jako najoptymalniejsze rozwiązanie powstałych tarć wokół planowanej budowy. List poparcia dla inicjatywy wystosowali także podhalańscy parlamentarzyści.
Obwodnica Nowego Targu. Po rezolucji radnych, jest list poparcia parlamentarzystów

Omawiany wariant stał się także przedmiotem głosowania w trakcie sesji nadzwyczajnej miasta. Jednym z argumentów przemawiających za wypracowaniem możliwego do przyjęcia porozumienia z GDDKiA jest zadaniem radnych – zagrożenie braku finansowania inwestycji w przyszłości bez podjęcia stosownych i realnych kroków zmierzających do likwidacji pata w rozmowach. Główne zmiany w stosunku do wcześniejszych zamierzeń opisuje dla Radia Alex ich autor:
Bartłomiej Garbacz: Główne zmiany, takie jak zostały przedstawione na tej prezentacji, to przede wszystkim jest zastąpienie nasypów ziemnych estakadami w tych miejscach, w których estakady mają uzasadnienie. W tej części centralnej, która jest naprzeciwko osi widokowych Polany Szaflarskiej, czyli osiedla mieszkaniowego. Obniżenie do poziomu minimalnego dopuszczalnego przez przepisy, aby było możliwe pozostawienie osi widokowej w kierunku Tatr. Zastąpienie nawierzchni, które tam były przewidziane takimi cichymi rozwiązaniami. Uwzględnienie, tak jak też to w poprawce było, ekranów akustycznych po obydwu stronach drogi i od strony osiedla mieszkaniowego, nasadzenia. To jest pakiet takich zmian, które postuluje rada. Natomiast jeszcze wychodząc naprzeciw innym uwagom, które wykraczają poza ten fragment, to są uwagi dotyczące budowy dodatkowego węzła na skrzyżowaniu z ulicą Lotników, jak również na przyszłość prośba Rady o to, aby uwzględnić w toku projektowania przedłużenie obwodnicy do drogi wojewódzkiej, która jest powszechnie nazywana obwodnicą trzech wsi.
Głosowanie nad referowanym wczoraj projektem było zdaniem Macieja Tokarza bezcelowe ze względu na jego podobieństwo do już wcześniej przegłosowanych na radzie miasta opcji. Wskazuje to jako “pozorowane działania” mające na celu wykazanie iluzyjnej sprawczości radnych – wobec równolegle prowadzonego postępowania, które niedługo ma mieć swój finał.
Maciej Tokarz: Ja tutaj nie widzę, żeby coś istotnego wnosił ten wariant. To było zbliżone do jednej z tych propozycji, które wcześniej padały i które jako stanowisko Rady miasta były przyjmowane i w 2023 roku, i w 2024. Czyli dwie rady różnych kadencji się wypowiadały w podobny sposób. Wobec tego jedynym logicznym celem tego działania i wnoszenia takiego projektu obecnie, moim zdaniem jest to, aby pokazać jakąś sprawczość, gdyż prawdopodobnie nastąpi „koincydencja” z zakończeniem tego postępowania, które toczy się niezależnie od wszelkich wszelkich tutaj dyskusji, sporów, stanowisk, uchwał i tak dalej. Więc tam się to wszystko w trybie administracyjnym toczy własnym torem, a grupa radnych, która wie o tym, że to jest na ukończeniu, chyba postanowiła tutaj pozorować to, że będą mieli jakiś wpływ na zakończenie tego postępowania, które może nastąpić niebawem, ale nie na skutek podjęcia tej uchwały, tylko zupełnie niezależnie od tego.
Według Tokarza projekt nie może zostać uznany za kompromisowy także dlatego, że nie odnosi się do analiz i dokumentów, które powstały w toku postępowania administracyjnego, odnosząc się wyłącznie do pierwotnie przedstawionego przez GDDKiA projektu.
Maciej Tokarz: Wyraźnie wskazały Wody Polskie, że most nie może być w tym samym miejscu. Wobec tego to już wyklucza ten postulat zawarty w uchwale, że ta droga ma przebiegać w tym samym śladzie. Na tę chwilę już jest to niemożliwe, bo okazało się, że most na rzece nie może powstać w tym samym miejscu. Wobec tego ten sam ślad jest wykluczony.
Podważane są także założenia projektowe nowego wariantu, które mogą nie rozwiązać dotychczasowych problemów komunikacyjnych miasta, a wręcz je pogłębić. Postulowane zmiany zakładają m. in. stworzenie nowego ronda przy wylocie z ul. Szaflarskiej oraz umiejscowienie zjazdu z nowego odcinka drogi przy ul. Szaflarskiej bocznej.
Maciej Tokarz: I wtedy mówimy o dwóch rondach, bardzo blisko siebie położonych i nie wiadomo, jakie skutki komunikacyjne to wywoła. Wiemy, że ulica Szaflarska się mocno korkuje, a dalej ten ruch Południe-Wschód będzie przebiegał ulicą Szaflarską i dopiero z ronda będzie można jechać dalej. Więc tutaj wiemy, że istnieją tam duże sklepy wielkopowierzchniowe. Otworzy się galeria. Nie wiadomo, czy to nie sparaliżuje całkowicie ulicy Szaflarskiej i myślę, że jest dużym błędem wyrażanie akceptacji dla takiego rozwiązania, które które wprowadza ten ruch na ul. Szaflarską, a nie przewiduje rozbudowy dodatkowej węzła Południe.
Wobec braku wymaganej ilości głosów – radni “Nowy Targ dla Mieszkańców” postanowili zgłosić własne poprawki do projektu, za którym optowała większość rady. Sięka i Tokarz postulowali zmianę szerokości drogi do jednej jezdni na odcinku z estakadą, umieszczenie ekranów akustycznych po obu stronach drogi – od rejonu Szaflarskiej do lotniska, likwidację z projektu parkingów z wagami po obu stronach jezdni oraz poprowadzenie po jednym pasie ruchu w każdą stronę – na całej długości nowej obwodnicy. Wszystkie poprawki zostały odrzucone zdecydowaną większością – z wyjątkiem punktu o ekranach akustycznych, który został przyjęty bez głosów sprzeciwu.
Projekt uchwały w sprawie poparcia przez Radę Miasta zmodyfikowanego wariantu budowy południowej obwodnicy miasta został przyjęty w stosunku głosów: czternaście “za”, pięć “przeciw” i dwóch głosach “wstrzymujących”.
Zobaczcie zdjęcia z burzliwej sesji radnych w Nowym Targu:




