Najem krótkoterminowy – zmora mieszkańców bloków
W połowie lipca rząd przyjął projekt ustawy o najmie krótkoterminowym. Zabrakło w nim punktów dotyczących uprawnień gmin i wspólnot mieszkaniowych o wyznaczaniu stref bez tego typu działalności. Prace nad ustawą wrócą do sejmu po wakacjach.

Szacowany czas czytania: 02:13
Najem krótkoterminowy to główny problem mieszkańców budynków wielorodzinnych
Nasza reporterka sprawdzała jak się żyje w bloku, w którym prowadzony jest najem krótkoterminowy:
Począwszy od tego, że ludzie stoją pod klatką schodową, nie zawsze mogą wejść, bo klucze nie zawsze tak działają jak trzeba. Nie zawsze przychodzą ci ludzie, którzy udostępniają te mieszkania, potem się zaczyna taka zabawa pod tytułem „wieloosobowe imprezy”. Dzieje się bardzo głośno w okresie na przykład Pucharu Świata albo innych wydarzeń sportowych. Zdarza się tak – a to jest niebywałe – że ludzie używają wuwuzeli w środku w mieszkaniu, czyli wchodzą ze śpiewem na ustach. Klatka schodowa jest bardzo akustyczna, generalnie mamy cienkie drzwi, cienkie ściany, bo to jest taki blok budowany w latach 70, tak mi się wydaje i jest hałas nieprawdopodobny.
Do tego dochodzą niesegregowane śmieci wylewające się z pojemników i wisząca nad mieszkańcami podwyżka opłat za ich wywóz. Brak i tak już ograniczonej liczby miejsc parkingowych.
Radio Alex: Czy próbujecie coś zrobić, przeciwstawić się temu najmowi krótkoterminowemu?
Problem jest taki, że nie mamy narzędzi, bo jak możemy wyegzekwować od np. właścicieli mieszkań, żeby śmieci były segregowane, żebyśmy nie byli straszeni ciągle tym, że podniosą nam opłaty i koszty utrzymania, bo nie my aż tyle bałaganimy. Próbujemy to zrobić troszeczkę we własnym zakresie, przygotowujemy – w tym momencie to jest bardzo świeża sprawa – taki apel do turystów, prosząc o zachowanie tego miru domowego, tego porządku, żeby nie było przynajmniej hałasów na klatce schodowej i urządzania jakichś imprez.
Mieszkańcy bloków przy Al. 3 Maja w Zakopanem są rozczarowani treścią ustawy przyjętej przez rząd . Doceniają próby burmistrza Zakopanego, który bierze udział w dyskusjach nad jej ostatecznym kształtem. Obawiają się jednak, że szczególnych zmian w jej kształcie nie będzie.
Ta ustawa ograniczy w gruncie rzeczy jakiekolwiek zdanie wspólnoty, natomiast będzie tylko i wyłącznie rodzajem ewidencji mieszkań wynajmowanych i to jest wszystko. To nie spowoduje zmiany prawie żadnej, ponieważ większość z tych miejsc, powiedzmy, ma jakieś naklejki, jest jakoś podporządkowana i zapewne zgłoszona, część zapewne nie, natomiast nie spowoduje to zmian dla mieszkańców żadnych w gruncie rzeczy.
Z mieszkanką bloków przy Al. 3 Maja w Zakopanem rozmawiała nasza reporterka Beata Denis-Jastrzębska.