Nie każda zabawka to dobry prezent. Przedświąteczne kontrole UOKiK i Państwowej Inspekcji Handlowej
Grudzień to wzmożony czas kupowania prezentów - zwłaszcza dla najmłodszych. Tymczasem zabawki potrafią narobić niezłego hałasu lub naprawdę mocno przyciągają. Jaka jest siła magnesów w klockach? Czy cymbałki mogą narazić dziecko na uszkodzenie słuchu?

Szacowany czas czytania: 01:02
Czy każda zabawka to dobry prezent?
Takie pytania zadawał i zadaje Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Państwowa Inspekcja Handlowa. Ostatnio skontrolowano 80 modeli zabawek – wynik? Informuje o tym Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Tomasz Chróstny: W naszych laboratoriach badamy co gra, klika, odpada, za silnie przyciąga, a przede wszystkim sprawdzamy, czy zabawki są bezpieczne dla dzieci. Nie zawsze tak jest, dlatego reagujemy. Cymbałki, tańczący kaktus i krowa na baterie to przykłady zabawek, które były za głośne dla ucha malucha. W cymbałkach poziom hałasu przekraczał 120 decybeli. To odgłosy porównywalne z dźwiękami piły mechanicznej. Wykryliśmy klocki i gry magnetyczne ze zbyt dużą siłą przyciągania i małymi elementami, które łatwo można połknąć. To realne zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka. Zastanówmy się, czy każda zabawka to dobry prezent i zanim podejmiemy decyzję o zakupie, dostosujmy produkt do wieku dziecka. Sprawdźmy jego głośność. Zwróćmy uwagę na solidność wykonania i małe elementy. Sprawdźmy oznaczenia, obecność znaku CE oraz informacje o producencie lub importerze. Przeczytajmy instrukcję etykiety i ostrzeżenia.