Radio Alex 105.2 FM Zakopane

Niedźwiedź i inne dzikie zwierzęta

Przede wszystkim zachować spokój, a najlepiej niespiesznie się oddalić. To podstawowe zasady, którymi powinniśmy się kierować w przypadku spotkania niedźwiedzia w Tatrach.

Co robią niedźwiedzie kiedy obudzą się zbyt wcześnie

Jak przekonuje Filip Zięba z Tatrzańskiego Parku Narodowego drapieżnik bez powodu nie zaatakuje człowieka

Pod żadnym pozorem nie powinniśmy dzikich zwierząt dokarmiać:

Filip Zięba: Niedźwiedź, który zobaczy, że wyciągamy coś z plecaka i rzucamy mu jakiś smakołyk, może domagać się o więcej. A pamiętajmy, że czasem jest tak, że ta droga jest jeszcze daleka do wyjścia z dolin tatrzańskich i trudno jest niedźwiedziowi potem wytłumaczyć, że tych smakołyków czy my już kanapki nie mamy, to była ostatnia, bo on się będzie domagał o konkretną. A może być też taka sytuacja, że ten niedźwiedź przy kolejnym takim zdarzeniu może być coraz bardziej zuchwały. I takie sytuacje już mieliśmy. Jest odpowiedzialność zbiorowa i takie nieodpowiedzialne zachowanie może skutkować tym, że stwarzamy ogromne zagrożenie dla innych, ale również i robimy wyrok na tego niedźwiadka. Niedźwiedzie się bardzo szybko uczą.

Dzikie zwierzęta pojawiają się również w centrum Zakopanego. To nic niezwykłego w mieście graniczącym z dzikim pasmem górskim. To ludzie powinni zapewnić zwierzętom bezpieczeństwo przekonuje Filip Zięba.

Filip Zięba: Jest to dla człowieka rzecz ciekawa, że możemy być w pobliżu dzikiego zwierzaka. Można się nacieszyć tym, przyglądnąć takiemu zwierzakowi, ale bezwzględnie nie wolno na siłę podchodzić, robić selfie, próbować dokarmiać. A niestety takie filmiki często widzimy. One krążą w sieci, bo może to być niebezpieczne dla człowieka. Bo jeżeli takie łanie mają swoje młode, mają potomstwo, a podejdziemy zbyt blisko, to one w trosce o potomstwo, one po prostu mogą bronić tych swoich dzieci i może się to dla nas źle skończyć.

Radio Alex: W takim mieście jak Zakopane, które graniczy z parkiem narodowym, takie rzeczy nie są niczym niezwykłym.

Filip Zięba: Takie rzeczy się będą zdarzały coraz częściej i wszędzie tam, gdzie jest granica. Wszędzie tam na świecie, gdzie jest granica parku narodowego i jakichś większych aglomeracji, do takich sytuacji dochodzi.

Z Filipem Ziębą z Tatrzańskiego Parku Narodowego rozmawiała Beata Denis- Jastrzębska.

Czytaj także: