Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Niedźwiedzie wśród ludzi. Poszukują łatwego dostępu do pożywienia

W centrum Zakopanego mamy już dzikie jelenie, pojawiają się też lisy, teraz przyszedł czas na niedźwiedzie. Filmiki z ich ostatnich wizyt blisko miejskich zabudowań, a nawet z przystanku autobusowego obiegły internet.

Karpaccy Strażnicy Przyrody
zdjęcie ilustracyjne / fot. Pixabay

Szacowany czas czytania: 05:12

Niedźwiedzie wśród ludzi – podstawowa zasada, nie dokarmiajmy!

Z Tomaszem Zającem z Tatrzańskiego Parku Narodowego rozmawiał reporter Radia Alex Maciej Pałahicki.

Radio Alex: W mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się filmy, filmiki z niedźwiedziami, które wędrują albo po szlakach, albo ostatnio pojawiły się na przystanku autobusowym. Ludzie piszą, że to biedne, głodne niedźwiedzie. Trzeba je dokarmiać.

Tomasz Zając: No właśnie, tutaj te niedźwiedzie są z tego powodu, że są dokarmiane. Jeżeli by nie były dokarmiane, pewnie by były bardziej w swoim naturalnym środowisku, byłyby w lesie. Natomiast z racji tego, że turyści zostawiają dużo jedzenia i przy szlakach, przy ławostołach, są tutaj w mieście, po wsiach kosze na śmieci, no to zwierzęta niestety z tego korzystają. Przychodzą, starają się wygrzebywać. No i coraz więcej takich sytuacji obserwujemy. Oczywiście one mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia nie tylko zwierząt, ale również ludzi. No bo siłą rzeczy jakby te niedźwiedzie, zwierzęta w ogóle kojarzą to jedzenie z ludźmi, więc po prostu do nich przychodzą. Na razie widzieliśmy sytuację z jeleniami, widzimy sytuację z lisami, natomiast no, niedługo może się zdarzyć, że rzeczywiście niedźwiedzie będą podchodziły do ludzi, żeby uzyskać pożywienie.

Jak zachować się w takiej sytuacji?

Tomasz Zając: To najlepiej cicho, spokojnie, nie zwracać na siebie uwagi. Niedźwiedź najczęściej idzie w swoją stronę, także nie krzyczymy. Staramy się po prostu iść w przeciwnym kierunku. Albo po prostu jeżeli widzimy, że niedźwiedź podąża w swoją stronę, poczekać, niech odejdzie kawałek i po prostu możemy kontynuować wycieczkę. Na pewno nie rzucamy żadnego pożywienia. Na pewno nie uciekamy, bo niedźwiedź może nas zacząć gonić. Także raczej te spotkania póki co u nas w Tatrzańskim Parku przebiegają dosyć łagodnie. Te niedźwiedzie raczej nie zwracają uwagi na człowieka, więc tutaj myślę, że trzeba podchodzić do niedźwiedzia z respektem. Natomiast nie ma co też nadmiernej paniki siać.

Radio Alex: Selfie selfie z niedźwiedziem to nie jest najlepszy pomysł.

Tomasz Zając: No zdecydowanie. Pamiętajmy, że w Tatrzańskim Parku Narodowym żyją dzikie zwierzęta i nie należy do nich podchodzić. Potencjalnie mogą być niebezpieczne.

Powodem, dla którego niedźwiedzie schodzą coraz niżej, jest łatwo dostępne pożywienie.

Radio Alex: Czy gdyby nie te śmieci, to by były zupełnie gdzie indziej? Czy one mają co jeść? Nie jest tak, że głodują na przykład teraz?

Tomasz Zając: Myślę, że teraz to na pewno nie głodują. Z racji tego, że mamy jesień, jeszcze ciągle w lasach mamy dużo tego jedzenia. Natomiast no tak jak już powiedziałem, nie tyle tutaj jakby głodują, tylko są nadmiernie dokarmiane i to jest powód tego, że schodzą do miast, schodzą do ludzi. No, to jest oczywiście rzecz, której nie chcemy.

Radio Alex: Czyli będziemy je mogli oglądać wysoko w górach, pod warunkiem że nie będziemy zostawiać śmieci przy naszych domostwa.

Tomasz Zając: No zdecydowanie tak. I nie tylko przy domostwach, ale zawsze zabierajmy te śmieci z gór ze sobą, jakby zabierajmy resztki tego pożywienia, które nam zostają, resztki bułek, ogryzki. Wszystko, co wyprodukowaliśmy w tych górach, starajmy się ze sobą zabrać.

Jesień dla niedźwiedzi to okres intensywnego żerowania, w ten sposób przygotowują się do zimy.

Radio Alex: To jest ten okres, kiedy one się natłuszczają, tak to się fachowo nazywa, czyli przygotowują się do zimowego snu.

Tomasz Zając: To prawda, jakby tutaj zawsze powtarzamy, że niedźwiedź oczywiście przed zimą uzupełnia zapasy tłuszczu, stara się jak najwięcej go zgromadzić. Natomiast tak naprawdę nigdy nie wiemy, kiedy ta zima przyjdzie. Czy ona będzie długa rzeczywiście, bo w ostatnich latach nastąpiło znacząco skrócenie tej zimy. I pamiętajmy o tym, że dopóki jest możliwość znalezienia pożywienia w naturze, w przyrodzie, no to te niedźwiedzie będą aktywne, będą żerowały, nawet jeżeli pojawi się jakiś okres korzystniejszy z ciepłą aurą, w styczniu przyjdzie wiatr halny, no to jest szansa, że niedźwiedzie się obudzą, by dalej szukać pożywienia.

W rejonie wyżej położonych szlaków w Tatrach można zaobserwować pasące się niedźwiedzie, których przysmakiem są borówki. Problem pojawia się wtedy, gdy zwierzęta schodzą niżej i trafiają na łatwo dostępne pożywienie, na przykład w przydomowych śmietnikach. Jeśli niedźwiedź choć raz znajdzie tam jedzenie, może regularnie wracać w to miejsce. Z tego powodu Tatrzański Park Narodowy oraz władze Zakopanego apelują o odpowiednie zabezpieczanie pojemników na śmieci.

Radio Alex: Przez to, że one teraz właśnie szukają tego pożywienia, intensywniej żerują, to łatwiej też je spotkać.

Tomasz Zając: Łatwiej je zobaczyć z kilku względów. Przede wszystkim w tym momencie oczywiście mamy niski pułap chmur, mamy trochę śniegu w górach, ale mamy też borówki, które jeszcze nie opadły z krzaków. No i to jest ten czas, kiedy możemy zobaczyć te niedźwiedzie wyżej, czyli na borówczyskach, na halach, które się gdzieś tam pasą. No i to jest obrazek, który jest typowy dla jesieni. Warunki są, jakie są, pogodowe przede wszystkim, ale zapewne niedługo się one zmienią, więc ciągle te niedźwiedzie pewnie gdzieś tam wyruszą na te hale, żeby skubać te borówki. Natomiast też starają się znaleźć, tak jak tutaj powiedzieliśmy, pożywienie niżej, czyli tutaj, choćby w Zakopanem, w pobliskich miejscowościach. Także apelujemy zawsze do mieszkańców, żeby zabezpieczać przy domach kosze na śmieci. No bo jak raz tam niedźwiedź przyjdzie, wywróci taki kontener, znajdzie coś dobrego, no to pewnie będziemy mieli takiego gościa częściej.

Kolejny atak niedźwiedzia na człowieka na Słowacji

 

REKLAMA