NIK nie wykrył nieprawidłowości w schronisku w Nowym Targu. Wójt Poronina: Prowadzący oddali serce zwierzętom
Chcę te zwierzęta uratować, przenieść je w inne, bezpieczne miejsce i być może doprowadzić do zamknięcia schroniska - mówi w mediach społecznościowych influencerka Laluna i namawia do udziału w proteście przed schroniskiem dla psów w Nowym Targu.

Szacowany czas czytania: 01:07
NIK nie wykrył nieprawidłowości w schronisku w Nowym Targu. Ciepłe słowa wójt Poronina o prowadzących to miejsce
Włodarze tatrzańskich gmin, którzy mają obowiązek zaopiekować się bezdomnymi psami przebywającymi na ich terenie, na wtorkowym (17.03) konwencie wójtów przytaczali zadawalające wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w tym schronisku. Mówi Anita Żegleń, wójt gminy Poronin.
Anita Żegleń: Uważam, że schronisko to nie jest miejsce dla zwierząt. Zawsze po takiej wizycie jest nam niezmiernie smutno, ale uważam, że państwo Pawluśkiewicz prowadzący to schronisko, to są osoby, które od wielu lat oddali całe serce zwierzętom. Miejcie państwo świadomość, że w większości to nie są psy, które miały tutaj naszych właścicieli. To są niechciane prezenty podrzucane nam tutaj, „bo na wsi pies się wychowa”. I niestety to jest przykre. Ale okres ferii, wakacji to jest okres, w którym znajdujemy bezdomne psy.
Gmina Poronin wydaje około 3 tysięcy zł miesięcznie na utrzymanie psów odłowionych na swoim terenie. Utrzymanie jednego psa w schronisku w Nowym Targu kosztuje gminę Kościelisko 11 złotych dziennie. Do tego dochodzą koszty związane z badaniami i ewentualnymi zabiegami weterynaryjnymi.
Schronisko w Nowym Targu. Odbędzie się przed nim protest. Radio Alex odwiedziło to miejsce [ZDJĘCIA]