Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Opłata miejscowa w Zakopanem znów tematem. Radni chcą jej pobierania mimo wyroków sądów

Choć sądy administracyjne dwukrotnie uznały, że opłata miejscowa w Zakopanem jest nielegalna z powodu zanieczyszczenia powietrza, radni zdecydowali o jej dalszym pobieraniu – w obniżonej stawce. Od kwietnia turyści płacą niespełna 2 zł dziennie.

Utrudnienia na szlaku z Kuźnic przez Boczań na Halę Gąsienicową
Fot. Radio Alex

Szacowany czas czytania: 01:12

Na minionej sesji rady miasta powróciła sprawa pobierania opłaty miejscowej w Zakopanem. Mimo wyroków sądów administracyjnych, które już dwukrotnie stwierdziły, że pobieranie takiej opłaty, z powodu zanieczyszczenia powietrza w naszym regionie, jest nielegalne, radni zobowiązali burmistrza do pobierania takiej opłaty w obniżonej stawce. Od kwietnia wynosi ona niecałe 2 zł od osoby za każdy dzień pobytu pod Tatrami.

Tymoteusz Mróz: Pamiętajmy, że Zakopane jest niespełna 25-tysięcznym miastem, tak naprawdę, które rocznie odwiedza blisko 5 milionów turystów. Nasze chodniki, nasze drogi zużywają się dużo szybciej. My z czegoś to musimy remontować. Nie powinni tego robić mieszkańcy. Tylko to powinno leżeć na barkach turystów zgodnie z zasadami logiki. I o to będziemy zabiegali. Bardzo byśmy chcieli, żeby turyści mieli też świadomość tego, że opłata miejscowa w Zakopanem to nie jest podatek, który trafia do czyjejś kieszeni. To jest opłata, która jest przeznaczana na to, żeby zarówno mieszkańcom miasta, jak i turystom wypoczywało się tutaj, pod Tatrami lepiej. Żeby drogi nie były dziurawe, żeby śmieci były wywiezione i żebyśmy mogli dbać o otoczenie tych pięknych polskich Tatr.

Argumentował radny Tymoteusz Mróz, przewodniczący zakopiańskiej komisji turystyki i promocji.

Czytaj także:

REKLAMA