Pełne ręce roboty ratowników TOPR w ostatnich dniach maja. Był też niestety śmiertelny wypadek [ZDJĘCIA]
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podsumowuje miniony tydzień. TOPR-owcy udzielili pomocy wielokrotnie, a wachlarz ich interwencji w ostatnich dniach maja był spory. Ratownicy odnotowali też już interwencję w czerwcu.

Szacowany czas czytania: 02:51
Pełne ręce roboty ratowników TOPR w ostatnich dniach maja. Niestety, doszło też do tragedii
Najtragiczniejszym ze zdarzeń ostatnich dni w Tatrach było to z 28 maja. Wówczas TOPR-owcy ruszyli na poszukiwania młodego turysty. Niestety, ratownicy dotarli do jego zwłok.
Nie były to jednak jedyne działania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w tym dniu. Pomocy w Dolinie Kościeliskiej potrzebowała turystka.
Śmigłowiec poderwano z kolei w związku ze zdarzeniem w rejonie Piekiełka w Dolinie Kondratowej. Upadła tam kobieta, która upadku doznała urazów głowy, kręgosłupa oraz kończyny górnej. Trafiła do szpitala w Zakopanem.
Z kolei we wtorek (26.05), pomocy trzykrotnie potrzebowali turyści na Hali Gąsienicowej, którzy doznali urazów kończyn.
Z Doliny Złotej przetransportowano do SOR turystkę z urazem podudzia, a z Doliny Małej Łąki turystę z objawami odwodnienia
– wyliczają interwencje tego dnia, TOPR-owcy, dodając, że podjęli też jeszcze taką związaną z zaginięciem turysty, który nie nawiązał kontaktu z bliskimi po wyjściu w góry.
Kiedy ratownicy ruszyli na jego poszukiwania, okazało się jednak, że mężczyzna odezwał się do swoich krewnych.
Sporo TOPR pracy miał też dzień wcześniej. Najpierw pomagał turyście, który w schronisku w dolinie pięciu stawów miał objawy odwodnienia. Śmigłowiec zabrał go do zakopiańskiego szpitala. Do szpitala trafiła też turystka, która w schronisku na Polanie Chochołowskiej uskarżała się na silny ból brzucha.
Bez hospitalizacji obyło się natomiast w przypadku dwójki turystów z Holandii, którzy poślizgnęli się na śniegu i zsunęli się, schodząc z Zawratu.
Po wyposażeniu turystów w raki, czekany i uprzęże, ratownicy rozpoczęli ich sprowadzanie zaśnieżonym żlebem, z asekuracją, w kierunku Zmarzłego Stawu, a następnie na Halę Gąsienicową
– relacjonują ratownicy TOPR.
Kolejnego dnia – w środę (27.05) pomagano turystce, która w rejonie Głazistego Żlebu doznała kontuzji stawu skokowego. W interwencji udział brało czterech ratowników.
W piątek (29.05) śmigłowca użyto do udzielenia pomocy taterniczce, która nabawiła się urazu w trakcie wspinaczki Granią Zadniego Kościelca. Tego samego dnia z Murowańca do szpitala przewieziono turystkę z kontuzją stawu skokowego.
W weekend z kolei, w sobotę (30.05) z pomocą do TOPR-owców zwrócił się turysta, który zabłądził podczas podejścia na Zawrat. Miejsce, w którym się znajdował było strome i zaśnieżone. Wysłano do niego ratownika.
Dotarł do turysty, który znajdował się pod ścianami Małego Koziego Wierchu. Asekurując go liną, bezpiecznie sprowadził mężczyznę nad Zmarzły Staw
– mówią o działaniach ratownika w TOPR-ze.
Jeszcze w tym samym dniu pomagano turystce zejść z Doliny Wyżniej Chochołowskiej i transportowano kontuzjowanych turystów z Myślenickich Turni oraz z rejonu Morskiego Oka.
Już w czerwcu natomiast, w poniedziałek (1.06) trzy turystki utknęły idąc na Zawrat. Chciały skorzystać z łańcuchów, ale były one pokryte śniegiem.
Na miejsce udało się dwóch ratowników, którzy po dotarciu zaopatrzyli turystki w kaski i uprzęże wspinaczkowe. Z pomocą lin zostały opuszczone przez najstromsze, pokryte śniegiem miejsce i dalej z asekuracją sprowadzone do Murowańca
– relacjonują w Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym.
Zobaczcie zdjęcia z akcji ratowniczych TOPR-owców w ostatnich dniach (fot. TOPR):





