Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Pierwsza elektryczna lokomotywa w Zakopanem. Wjechała na tory jak pół wieku temu [AKTUALIZACJA, WIDEO]

50 lat temu na zakopiańskim dworcu kolejowym witały ją prawdziwe tłumy. Tysiąc osób, na czele z władzami miasta i województwa czekało na wjazd pierwszej, elektrycznej lokomotywy.

Szacowany czas czytania: 02:08

Elektryczna lokomotywa w Zakopanem

Dziękuję za czyste powietrze nad Tatrami i symbol rozwijającej się socjalistycznej Polski

– powiedział pierwszy sekretarz partii witając w 1975 r. na stacji w Zakopanem pierwszy pociąg elektryczny.

Miasto pod Giewontem w sobotę(06.12) z większym dziś humorem niż wtedy patosem uczciło, wydarzenie sprzed pół wieku. Na dworzec wjechała odnowiona elektryczna lokomotywa, ciągnąc za sobą oryginalny skład. Naocznym świadkiem historycznych wydarzeń był Apoloniusz Rajwa, nieoceniony kronikarz zakopiańskich wydarzeń. Posłuchajcie, co tym razem działo się na dworcu:

To Rajwa zrobił wtedy pamiątkowe zdjęcie. Zapamiętał też incydent, który na szczęście skończył się bez żadnych ofiar.

Apoloniusz Rajwa: Sfotografowałam tam przed lokomotywą ich. Jak załoga wysiadła z tego elektrowozu, zrobiłem takie kolorowe zdjęcie, tam był maszynista, kierownik pociągu,  zawiadowca stacji. I potem były te przemówienia tutaj po kolei, przemawiali ci wszyscy ważni, władze były wojewódzkie, bo myśmy wtedy należeli do województwa nowosądeckiego (…) Była trybuna, mogło być około 1000 osób, a potem, po tym wszystkim, się dach zawalił tutaj (…)

Cztery lata później po tym tryumfalnym wjeździe elektrycznej lokomotywy do Zakopanego doszło do incydentu, którego ówczesna władza wolałaby nie nagłaśniać. Dlatego też Apoloniusz Rajwa musiał zrobić zdjęcie z ukrycia.

Apoloniusz Rajwa: Przyjeżdżał pociąg towarowy rano o godzinie piątej. Maszynista był tak zmęczony, że przy wjeździe na stację to od razu prędkościomierz zatrzymał, czyli po prostu miał się zatrzymać pociąg. I ten maszynista zasnął.  Pociąg wjechał z wielką siłą, bo to przecież on waży około 100 ton, rozbił wał piaskowy, drewnianą bramę i wjechał wtedy na chodnik. I takie zdjęcie mam zrobione, jak właśnie wtedy to się wydarzyło. Oczywiście z ukrycia, bo milicja tu obstawiła i nie wolno było fotografować. Ja bym trzy godziny później po tym.

Na dworcu kolejowym w Zakopanem była nasza reporterka Beata Denis-Jastrzębska.

Pierwszy elektryczny skład, który pół wieku temu wjechał na stację Zakopane.

Zdjęcia ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego, fot. Apoloniusz Rajwa

Zobaczcie też zdjęcia naszego słuchacza, Krzysztofa Leszczyńskiego:

Autor: Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA