Pierwsza lodówka społeczna w Zakopanem już czynna. Kto może z niej korzystać?
Pierwsza lodówka społeczna w Zakopanem została uruchomiona z inicjatywy społecznej przy współpracy z Urzędem Miasta. Przy okazji jej otwarcia porozmawialiśmy z pomysłodawczyniami i burmistrzem miasta Zakopane.

Szacowany czas czytania: 02:51
Pierwsza lodówka społeczna w Zakopanem stanęła na Spyrkówce, na terenie miejskiej noclegowni. Akcja ma na celu propagowanie idei zero west, która zachęca do całkowitego ograniczenia wyrzucania odpadów.
Maria Szymańska: Ta lodówka i jej idea jest skierowana naprawdę do wszystkich. Bardzo ważna jest świadomość, że jest takie miejsce, w którym może się znaleźć coś, czego akurat potrzebujemy – to czyni nas potrzebującymi – potrzeba, a potrzeby ma każdy. W związku z tym lodówkę dedykujemy każdemu. Jeżeli na przykład wróciliście z wakacji i brakuje Wam makaronu, a wszystkie sklepy są pozamykane, zapraszamy tutaj, bo być może okaże się, że znajdziecie coś, co pomoże Wam przygotować posiłek na jutrzejszy dzień.
Radio Alex: No dobrze, a czy można coś do niej włożyć?
Maria Szymańska: Oczywiście – wręcz trzeba! I podobnie odwołam się do wakacji. Jeżeli na przykład wyjeżdżacie na wakacje, a w lodówce macie pełno produktów, które jeszcze mogłyby się zużyć, a po powrocie już nie będą się nadawały, to śmiało zapraszamy do naszej lodówki.
Do lodówki powinny trafić rzeczy, które pozostawiający sam mógłby zjeść. Powinny być opisane i koniecznie zawierać datę ważności. Co ważne te przygotowywane przez nas w domu powinny być szczelnie zapakowane.

Radio Alex: Panie burmistrzu, czy pan będzie tutaj coś wkładał, ewentualnie coś z niej wyciągał?
Łukasz Filipowicz: To jest lodówka „zero waste” i ma służyć wszystkim, po to właśnie, żeby nie marnować żywności, a żeby się żywnością podzielić ewentualnie z kimś, kto jest nią zainteresowany. I właśnie do takiej lodóweczki będzie można przywieźć różne produkty. Najlepiej fabrycznie, że tak powiem, zapakowane, a nie jakieś produkty, które nie mają daty ważności, czy są przeterminowane, bo nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, żeby tymi dobrymi produktami, którymi których nie potrzebujemy, sami podzielić się z innymi.
Radio Alex: Czy to miejsce jest dobre? To już po raz kolejny zadaję to pytanie, bo jednak troszkę na uboczu.
Łukasz Filipowicz: No trochę na uboczu. Natomiast, no szukaliśmy różnych miejsc, też musi być całodobowo, że tak powiem. Ktoś do obsługi tego. Wiadomo, że nie jest potrzebna osoba 100% obsługująca tylko lodówkę, natomiast ważne, żeby ktoś jednak miał oko na to, żeby był monitoring, żeby to było miejsce takie ogólnodostępne. No i padło na noclegownię. Tutaj jest też dość duży ruch osób potrzebujących, które pewnie chętnie skorzystają z tego, co w tej lodówce mamy. Natomiast no dojazdową myślę, że też jest nieźle komunikacyjnie można się tutaj łatwo dostać, więc pewnie nie jest to miejsce idealne. Natomiast myślę, że na początek jest dobre. Jeżeli to się przyjmie, możemy myśleć ewentualnie o kolejnych lokalizacjach.

Do pierwszej zakopiańskiej lodówki społecznej można zaglądać przez całą dobę. Obiekt jest monitorowany. Z Marią Szymańską jedną z inicjatorek wymiany produktów spożywczych i Łukaszem Filipowiczem, burmistrzem Zakopanego rozmawiała Beata Denis-Jastrzębska, reporterka Radia Alex.