Pijany wybrał się na przejażdżkę hulajnogą. Nie dość, że upadł, to policjanci z Zakopanego ukarali go mandatem
Ponad 1,7 promila alkoholu miał w wydychanym powietrzu 42-latek, który w Zakopanem wywrócił się na hulajnodze elektrycznej. Mężczyzna doznał obrażeń głowy - ale jak przekazują zakopiańscy mundurowi - szczęśliwie nie okazały się one groźne. I o ile w przypadku urazów, 42-latkowi się upiekło - o tyle nie uniknie on mandatu. Ten został mu już wlepiony.

Szacowany czas czytania: 00:56
Pijany wybrał się na przejażdżkę hulajnogą. Upadł, a policjanci z Zakopanego ukarali go mandatem
Czy to była jego najdroższa przejażdżka hulajnogą? Bardzo możliwe. W Zakopanem, 42-latek z powiatu tatrzańskiego, posiadający zarazem obywatelstwo ukraińskie został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tysiąca złotych – właśnie za jazdę na hulajnodze.
Ale nie za samą jazdę mundurowi wlepili mu taki mandat, a za jazdę pod wpływem alkoholu. Po organizmie mężczyzny krążyło go całkiem sporo.
42-letni mieszkaniec powiatu tatrzańskiego z obywatelstwem Ukrainy miał w organizmie ponad 1,7 promila alkoholu
– mówi asp. szt. Roman Wieczorek, oficer prasowy policji w Zakopanem.
I to właśnie być może wypity wcześniej alkohol sprawił, że jadąc hulajnogą, 42-latek wywrócił się. Jak podają policjanci z Zakopanego, przy okazji wywrotki nabawił się urazu głowy, lecz ten okazał się na szczęście niegroźny.
Stanem mężczyzny zaniepokoili się jednak przechodnie, którzy widzieli go leżącego przy ul. Piłsudskiego i postanowili wezwać służby. Finał sprawy był taki, że 42-latka ukarano wspomnianym mandatem.