Pirat drogowy stracił prawo jazdy w Białym Dunajcu. 32-latek jechał dwa razy zbyt szybko
W Białym Dunajcu, w miejscu, gdzie maksymalna prędkość, z jaką można się było poruszać - wynosiła 50 km/h, on pędził ponad dwa razy więcej. Kosztowało go to utratę prawa jazdy na trzy miesiące, spory mandat i kilkanaście punktów karnych. 32-latka z powiatu oleckiego na zbyt szybkiej jeździe przyłapali policjanci zakopiańskiej drogówki.

Szacowany czas czytania: 00:48
Pirat drogowy stracił prawo jazdy w Białym Dunajcu. Jechał 102 km/h
Zbyt szybka jazda ma swoje konsekwencje. Przekonał się o tym 32-letni mieszkaniec powiatu oleckiego, którego w Białym Dunajcu na jeździe ze zbyt dużą prędkością, przyłapali mundurowi zakopiańskiej drogówki.
Prędkość Audi jaką zarejestrowali policjanci była o 52 km/h większa niż pozwalały na to przepisy
– mówi asp. szt. Roman Wieczorek, oficer prasowy policji w Zakopanem.
Policjanci informują, że zatrzymanie 32-latka miało miejsce w terenie zabudowanym. Maksymalnie można było tam jechać 50 km/h. Tymczasem mieszkaniec powiatu oleckiego rozpędził swój samochód do 102 km/h.
Mężczyzna już odczuwa skutki pirackiej jazdy. Tymczasowo – na okres trzech miesięcy – zostało mu zatrzymane prawo jazdy.
Dodatkowo wlepiono mu wysoki mandat w wysokości trzech tysięcy złotych. Jego konto „wzbogaciło się” też o 13 punktów karnych.
Policjanci z Zakopanego zatrzymali piratów drogowych. Wszyscy stracili uprawnienia